Żyje nam się dobrze, ale moja żona nie jest zadowolona. Jest zła, że nie odziedziczyliśmy spadku po dziadku

Moja żona wykonuje dorywcze prace, aby uzupełnić swoje dochody, ale poza tym jest gospodynią domową. Moje dochody pozwalają jej siedzieć i nic nie robić, z czego oboje jesteśmy całkiem zadowoleni. Ponieważ i tak często jestem zajęty, chcę, by przynajmniej ona była wolna. Żyjemy bardzo dobrze – mamy dwupoziomowe mieszkanie, nie mamy dzieci, ale mamy psa. Mamy wystarczająco dużo pieniędzy na wszystko, na pewno nie jesteśmy w potrzebie. Ale czasami mam wrażenie, że ona jest ciągle nie zadowolona – wszystko jej nie wystarcza i chce więcej.

Nigdy nie upominałam się o spadek po dziadku, bo zawsze myślałem, że jego jedyna córka, moja mama, dostanie wszystko pierwsza. I tak się stało. Ale moja żona tego nie rozumiała i nie akceptowała.

– Myślałam, że jesteś jego ulubionym wnukiem. Jak mógł ci nic nie zostawić? To jest nie ludzkie? Rodzina tak nie postępuje”, powiedziała.

“I to pomimo faktu, że jej rodzina w ogóle nie pomogła nam finansowo. Ma jeszcze dwie siostry i gdybyśmy podzielili ich dwupokojowe mieszkanie między nie, nic by nam nie zostało. Ale nie o to chodzi. Chodzi o to, że żal jej tego spadku, którym zarządzają moi rodzice, a nie ona. Jestem pewien, że chciałaby uzyskać pieniądze ze sprzedaży mieszkania i zgarnąć więcej dla nas, chociaż w ogóle nie rozumiem ani nie podzielam jej pragnienia. Czy boli ją, że nic nie dostałem, czy może chciałaby nasze bogactwo pomnożyć czyimś kosztem? To oczywiste, że w przyszłości dostaniemy wszystko po moich rodzicach, bo jestem jedynakiem w rodzinie. ednak nieprzyjemnie jest mi słuchać oburzenia żony na mojego zmarłego dziadka.

Czy przyjdzie kiedyś taki czas, że stwierdzi – mamy wszystko czego nam trzeba?

Rate article
Fajna Tajna
Żyje nam się dobrze, ale moja żona nie jest zadowolona. Jest zła, że nie odziedziczyliśmy spadku po dziadku