Przez długi czas nie mogłem uwierzyć, że moja żona ma kochanka. I mogą chodzić tak spokojnie trzymając się za ręce w miejscach publicznych. Nie rozumiem, jak ona się tego nie wstydzi. Może spotkać przyjaciół lub krewnych. Co sobie pomyślą? A gdyby nasze dzieci ją zobaczyły? Nawet nie chcę sobie tego wyobrażać.
Ja na przykład, kiedy chcę się zabawić na boku, robię to po cichu i niezauważenie. Od wielu lat mam kobiety na boku i nikt nigdy się tego nie domyślił. Moja żona myśli, że jestem jej wierny. Jestem mężczyzną i mam prawo czasem się zabawić. Nie widzę w tym nic złego. Żyjemy w Europie, gdzie ludzie nie boją się robić tego, co im się podoba. Myślę, że nie tylko ja tak robię.
Ale kiedy dowiedziałem się o niewierności mojej żony, nie mogłem się opanować. Jakim prawem ona to robi ? To ja dawałem jej prezenty, zabierałem do kawiarni, na wakacje! Nie mogę w to uwierzyć! Kobieta powinna być opiekunką rodziny, a nie ją niszczyć.
Tego dnia poszedłem do kawiarni kupić coś słodkiego do pracy. Zdecydowałem się na szarlotkę. Nagle zauważyłem moją żonę przy sąsiednim stoliku. Trzymała za rękę innego mężczyznę. Na początku myślałem o tym, by podejść do nich i powiedzieć im wszystko prosto w twarz, ale coś mnie powstrzymało. Nie chciałem robić tego publicznie. Wokół było wielu gości. Postanowiłem więc porozmawiać z nią w domu.
Wróciłem z pracy jak najszybciej i wysłałem dzieci do dziadków. Nie chciałam, żeby wszystko słyszały.
-Jak mogłaś mi to zrobić? Myślałem, że jesteś mi wierna…, krzyknąłem, gdy zobaczyłem moją żonę w drzwiach. Natychmiast zmieniła wyraz twarzy. Ale zamiast powiedzieć coś na swoje usprawiedliwienie, zaczęła mnie oskarżać:
-Chcesz powiedzieć, że byłeś mi wierny przez całe życie? Nie bądź śmieszny! Wiem o twoich romansach! – krzyczała moja żona.
Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się tego. Milczałem przez kilka minut, a potem powiedziałem:
-Jestem mężczyzną. I to jest normalne. Ale ty jesteś kobietą. Musisz być wierna. Dbać o naszą rodzinę. Widziałem, jak słodko trzymaliście się za ręce. Uśmiechaliście się do siebie. O czym rozmawialiście? Powiedz mi!
Moja żona nie zrozumiała, co zrobiła. Zniszczyła naszą rodzinę. Dobrze, że dzieci tego nie słyszały. Okazuje się, że to normalne, że w zamian zdradza. Aż strach o tym myśleć. Moja matka miała rację. Ona nigdy nie będzie normalną kobietą.
Cały wieczór zastanawiałem się, czy taka żona jest mi potrzebna. Z jednej strony mamy dzieci, ale z drugiej nie mogę z nią mieszkać. Myślę, że złożę pozew o rozwód. Czy nie ma innych kobiet?




