Kiedy zmarła moja matka, ojciec został sam. W tym roku skończył sześćdziesiąt siedem lat. Nie spieszyło mu się do ponownego ożenku, ale w jego życiu była kobieta, z którą utrzymywał kontakt od dłuższego czasu.
Nazywała się Maria i miała własny dom, ale odwiedzała tatę kilka razy w tygodniu. Potem wracała do domu. Tak było przez kilka lat. Ciocia Maria miała córkę i dwoje wnucząt, i wspaniały dom z dużym podwórkiem. Mówiła, że przyzwyczaiła się do życia na wsi, ponieważ jest tam zieleń, świeże powietrze, nastrojowe poranki i wieczory, własny ogród kwiatowy i warzywny. Miasto jest pełne hałasu i brudu. W ogóle nie podoba jej się to miejskie zamieszanie. Tak przynajmniej powiedział mi tata. Ale nie wiem, czy to prawda, czy nie.
Byłem zajęty swoim nie łatwym życiem. Wynajmowałem mieszkanie i byłem rozwiedziony z żoną od trzech lat. Ale to nie powstrzymywało mojej byłej, od pojawiania się w moim życiu od czasu do czasu i niepokojenia mnie. Moja dorosła córka i miała już własną rodzinę. Dałem jej wszystko, co miałem.
Mój ojciec mieszkał w trzypokojowym mieszkaniu. Wtedy zapytałem ojca, czy mogę się do niego wprowadzić. Lepiej byłoby mieszkać razem, a ja nie musiałbym wynajmować mieszkania. Ale on odmówił. Nie mogłem zrozumieć dlaczego. W końcu byłem jego synem.
Chciałem rozwiązać ten problem w uprzejmy sposób. Teoretycznie jestem właścicielem połowy mieszkania po mamie, więc mam pełne prawo tu mieszkać. Wprowadziłem się więc bez zgody ojca, ale szybko pożałowałem swojej decyzji. Tata przestał się do mnie odzywać, podzielił nawet półki w lodówce. Relacje między nami stały się bardzo napięte.
Wtedy załamałam się i zaproponowałam ojcu wyjście z sytuacji – jeśli nie chce, żebym z nim mieszkała, to lepiej sprzedać mieszkanie i kupić dwa oddzielne. Ale ta opcja nie odpowiadała mojemu ojcu. Powiedział, że chce, abym nadal wynajmował mieszkanie, a on będzie mieszkał w tym sam. Od czasu do czasu odwiedzała go jeszcze ciocia Maria. Więc ja, ingerowałem w jego życie osobiste. Nie wiedziałam nawet, co na to powiedzieć, więc milczałam.
W międzyczasie ciotka przestała odwiedzać tatę, a on stał się jeszcze bardziej niechętny wobec mnie. Ale ta kobieta wydaje mi się bardzo podejrzana. Mam wrażenie, że tak naprawdę nie mieszka sama, tylko ze swoim prawnym mężem. A mój tata jest dla niej tylko rozrywką. Być może mój ojciec sam o wszystkim wie, tylko o tym nie mówi.
Jeszcze z nim mieszkam, ale nie widzę dobregogo wyjścia z tej sytuacji. Może podpowiesz mi, co robić?




