Po ukończeniu studiów wstąpiłem do wojska. Potem postanowiłem założyć własną firmę. To właśnie wtedy w moim życiu pojawiła się Ania. Rok później oświadczyłem się jej. Urodziła mi córkę. Byłem bardzo szczęśliwy. Moja rodzina stała się sensem mojego życia.
Nasz biznes rozwinął się i staliśmy się dość prestiżową firmą. Żyliśmy w dobrobycie, więc moja żona nie musiała pracować. Wychowywała naszą córkę i zajmowała się obowiązkami domowymi. Darzyliśmy się miłością i szacunkiem.
Pewnego razu musiałem wyjechać w podróż służbową. Ale w ostatniej chwili wszystko zostało odwołane. Nie uprzedziłem Ani, postanowiłem zrobić jej niespodziankę. Kupiłem bukiet kwiatów i pojechałem do domu. Otworzyłem drzwi i byłem oszołomiony – moja żona była w łóżku z innym mężczyzną.
Nie było sensu robić skandalu, więc kazałem im obojgu wynosić się z mojego domu. Ale nikt mnie nie posłuchał. Ania po prostu poszła do innego pokoju. Później przeprosiła, mówiąc, że to się nie powtórzy. A ja jej uwierzyłem. Nie chciałem, żeby nasza córka dorastała bez ojca.
Nasze życie zaczęło się poprawiać. Ania urodziła syna. Wszystko było w porządku, dopóki znów nie zacząłem zauważać czegoś dziwnego. Tego dnia miałem ważne spotkanie biznesowe w restauracji. Wszedłem do środka i zauważyłem moją żonę przy jednym ze stolików. Wstali i trzymając się za ręce poszli do pobliskiego hotelu.
Postanowiłem pójść za nimi niezauważony i po chwili zapukałem do ich pokoju. Drzwi otworzył mężczyzna, a za nim na łóżku leżała Ania. Była zupełnie naga.
Rzuciła się na mnie, błagając o wybaczenie. Może wyda ci się to dziwne, ale znów dałem jej szansę. Chciałem wierzyć, że tym razem się poprawi.
Ale sześć miesięcy później to się powtórzyło. Ania zaczęła znikać z domu, nie było jej przez kilka dni. A ja jej wybaczyłem.
Pewnego razu nasz syn zachorował, a ja i moja żona musieliśmy poddać się testom, czy możemy być dawcami. Tak dowiedziałem się, że nie jestem jego ojcem. To był dla mnie szok. Uświadomienie sobie tego było bolesne. Nie chciałem, żeby mój syn wiedział, że jestem dla niego obcym człowiekiem. Zabroniłem Ani mówić prawdę mojemu synowi.
Dwa lata później moja żona zachorowała na nieuleczalną chorobę. Lekarze nie dawali pozytywnych prognoz.
Wtedy spotkałem kobietę, która zmieniła moje życie. Dała mi szansę poczuć, czym jest prawdziwe szczęście. Ale Ela nie chciała być moją kochanką. Musiałem wybierać między nią a moją rodziną. I wybrałem moją rodzinę. Bardzo kochałem moje dzieci i nie mogłem im tego zrobić.
Wszyscy myślą, że jesteśmy szczęśliwą rodziną. Ale nikt nie może zgadnąć, co tak naprawdę kryje się za “szczęśliwymi” twarzami każdego z nas. Naprawdę chcę być kochany, ale coś powstrzymuje mnie przed opuszczeniem rodziny. Co mam zrobić?




