Na naszym weselu rodzice mojej żony podarowali nam mieszkanie. Pokazali nam klucze, mówiąc, że przyczynili się do naszej przyszłości. Mieli też nadzieję, że to moi rodzice wyremontują mieszkanie. W ten sposób pomogą również naszej rodzinie. Moja teściowa ogłosiła to przed wszystkimi gośćmi. Moja mama uśmiechnęła się i powiedziała, że prezent już na nas czeka. Ale jeśli będzie trzeba, pomogą w remoncie.
Nie miałem pojęcia, że dostaniemy mieszkanie. To było bardzo miłe i niespodziewane. Natychmiast zaczęliśmy robić remont w naszym nowym domu. Mój tata jest budowlańcem, więc wszystko robiliśmy sami. Mieszkaliśmy z rodzicami mojej żony. Pewnego dnia szukałem paszportu, żona gdzieś go schowała i nie mogłem go znaleźć. Zadzwoniłem do niej, żeby o niego zapytać.
Wśród teczek z różnymi dokumentami były dokumenty dotyczące mieszkania, które dostaliśmy od rodziców. Mieszkanie było zarejestrowane na moją teściową. Spojrzałam na to kilka razy i nie mogłam w to uwierzyć. Tego samego dnia miałem kupić więcej materiałów budowlanych. Natychmiast zadzwoniłem do ojca i powiedziałem mu, żeby na razie wstrzymał remont. Musiałem najpierw wszystko uporządkować. Okazało się, że robimy remont dla mojej teściowej.
Kiedy wieczorem wszyscy wrócili do domu, rzuciłem teczkę z dokumentami na stół. Chciałam usłyszeć wyjaśnienie od teściowej.
– Co to ma znaczyć?
– Co to znaczy? Co tu jest do rozumienia? – zapytała moja teściowa.
– Dlaczego jesteś właścicielem mieszkania? To prezent dla nas.
– A kto powinien być? Nic nie rozumiem.
– Dlaczego nie Oliwia?
– W razie rozwodu nie będziemy musieli dzielić mieszkania.
– Dopiero co się pobraliśmy, a ty już myślisz o rozwodzie. To dlaczego ja i mój ojciec mamy je remontować, skoro należy do ciebie?
– Mamo, mówiłam ci… Miałam przepisać je na moje nazwisko – wtrąciła Oliwia.
– Więc wiedziałaś o wszystkim i milczałaś? – zapytałem.
– Tak, wiedziałam. Kochanie, nie zamierzam się z tobą rozwodzić. Proszę, uwierz mi.
– Nie spodziewałem się tego, Oliwio. Kim jestem dla ciebie, żeby mnie tak oszukiwać?
Spakowałam się i pojechałam do domu rodziców. Byłem zły i rozczarowany. Jak moja żona mogła mi to zrobić?
Teraz nie wiem, co z tym wszystkim zrobić. Nie spodziewałem się tego po najbliższej mi osobie.
Co radzisz w takiej sytuacji?




