– Ty ogierze! Myślałem, że czekasz na moją córkę! Już się rozwiodła, znowu pyta o ciebie.

Minęło pięć lat, odkąd opuściła mnie żona…

W pierwszych miesiącach bardzo to przeżywałem, nie chciałem jej widzieć ani o niej słyszeć, więc zerwałem wszelkie więzi z jej krewnymi, a potem ochłonąłem i zdałem sobie sprawę, że nie byli w to zamieszani i byli dobrymi ludźmi, więc nadal utrzymuję z nimi kontakt.

Pewnego dnia Renata, powiedziała, że od dawna jest zakochana w kimś innym, więc mnie opuszcza.

Potem nie pojawiła się już w moim życiu, a ja nie szukałem sposobów, by się z nią skontaktować, ale nie mogłem tego zrobić z jej krewnymi. Jej tata, mój były teść, i ja pracowaliśmy w sąsiednich biurach, więc często się widywaliśmy. Traktował mnie dobrze, czasami prosił mnie o pomoc w rozwiązaniu problemów z telefonem lub komputerem, a ja nigdy nie odmawiałem, chociaż raz zapytałem go, dlaczego nie poprosi córki o pomoc. Odpowiedział, że rzadko się widują, bo ona poświęca cały swój czas nowemu mężowi. Potem nie pytałem go już o nic więcej. Na początku unikałem teścia, bo przypominał mi o mojej córce, ale czas wyleczył moje rany i później postrzegałem go już tylko jako znajomego.

Z czasem zacząłem dostrzegać zalety bycia kawalerem. Przede wszystkim zacząłem gotować dla siebie i szukać potraw, które najbardziej mi smakowały, a okazało się, że jestem dobrym kucharzem. Zacząłem też spędzać wolny czas tak jak chciałem i nawet zaoszczędziłem pieniądze na samochód. Rzeczywiście, po 3 latach w końcu kupiłam samochód, choć wydawało mi się to niemożliwe, gdy byłem żonaty. Po tym zakupie zdałem sobie sprawę, że przez cały ten czas nie tęskniłem za żoną, że znów jestem szczęśliwy sam ze sobą.

Pewnego dnia szedłem ze sklepu do samochodu. Na zewnątrz była ulewa, przed którą nie sposób było się ukryć, a ja zauważyłem stojącą na przystanku autobusowym kobietę, która była przemoczona do suchej nitki. Postanowiłem, że ją podwiozę, bo nikt nie powinien wychodzić w taką pogodę. Zatrzymałem się i zaproponowałem jej podwiezienie. Chętnie się zgodziła i powiedziała:

  • -Dziękuję bardzo! Nie sądziłam, że na świecie są jeszcze tacy wspaniali mężczyźni!.

Było mi bardzo miło to słyszeć, ponieważ od mojej byłej żony słyszałem tylko wyrzuty.

Rozmawialiśmy po drodze. Piękna kobieta miała na imię Daria, mieszkała w mojej okolicy , więc podwiozłem ją pod drzwi i pomogłem jej zanieść torby z jedzeniem, a potem wymieniliśmy się numerami telefonów. Tego wieczoru zaprosiłem ją na randkę. Po kilku spotkaniach zaczęliśmy regularnie się spotykać.

Pewnego dnia mój teść i ja wyszliśmy z biura w tym samym czasie.   Poprosił mnie, żebym go podwiózł, a ja nie odmówiłem, ponieważ miałem okazję, a stare rany już dawno się zagoiły. Wtedy zobaczył kobiecą szminkę w moim schowku, roześmiał się i zapytał:

-To Renaty?

– Nie, moja narzeczona ją tam zostawiła – odpowiedziałem.

– Jaka narzeczona?

– Moja… – zanim zdążyłem dokończyć, mój były teść mi przerwał.

– Ty ogierze! Myślałem, że czekasz na moją córkę! Już się rozwiodła, znowu pyta o ciebie! A ty jesteś z inną kobietą! Zatrzymaj samochód, nie chcę cię więcej widzieć!

Minął ponad miesiąc, a mój były teść nadal odwraca ode mnie głowę , czy on naprawdę myślał, że czekam na jego córkę?

Rate article
Fajna Tajna
– Ty ogierze! Myślałem, że czekasz na moją córkę! Już się rozwiodła, znowu pyta o ciebie.