Mam teraz sześćdziesiąt lat i szczerze mówiąc, nie jestem już młody. Praca jest o wiele trudniejsza, ale teraz moja córka Alina, bardzo mi pomaga. Ma teraz dwadzieścia sześć lat i wychowałem ją sam. Tak się złożyło, że jej matka zostawiła mnie, gdy córka miała siedem lat. Nie winię mojej byłej żony, to był jej wybór, zostawiła mnie, chociaż nadal nie rozumiem, dlaczego nie kontynuowała się przynajmniej ze swoją córką. Od dwudziestu lat Alina nie wspomina o swojej matce.
Myślę, że dobrze wychowałem moją córkę, chociaż nie dorastała w najbogatszej rodzinie, ale starałem się zrobić wszystko, co w mojej mocy, aby nie różniła się od innych dzieci. Zarobiłem wystarczająco dużo pieniędzy, aby mogła studiować na dobrym uniwersytecie, mimo że nie otrzymałą stypendium, ale na kierunku, który chciała ukończyć Alina.
Niedawno przyprowadziła do domu chłopaka, ma na imię Robert. Szczerze mówiąc, jako samotny ojciec zawsze obawiałem się tego momentu. Oczywiście rozumiałem, że kiedyś to musi nastąpić, bo mam cudowną, piękną córkę, która zdecydowanie powinna wyjść za mąż. Ale nadal byłem pewien, że będę niezadowolony z jej wyboru, bo jak to możliwe, że moja córka zostanie mi odebrana przez jakiegoś faceta.
Mimo to lubiłam Roberta, wspaniałego, dobrze wychowanego młodego mężczyznę. Jednak trochę denerwowało i martwiło mnie to, że pochodził z bardzo zamożnej rodziny. Jak się okazało, jego ojciec jest jednym z największych deweloperów w naszym mieście. Jest właścicielem firmy budowlanej. Wszystko byłoby dobrze, ale bardzo się martwiłam, czy rodzina Roberta będzie dobrze traktować moją Alinę. Nie mam takich pieniędzy, które oni mają.
W końcu doszło do tego, że Robert oświadczył się Alinie. Wiedziałem, że tak się stanie. Z jednej strony byłem szalenie szczęśliwy z powodu mojej córki, a z drugiej zastanawiałem się, jak ja sobie poradzę z wydatkami na ten ślub. Kiedy zobaczyłem, jak moi swatowie planują ślub, zdałem sobie sprawę, że chcą czegoś dużego.
Pożyczyłem trochę pieniędzy od mojego najlepszego przyjaciela, a także zaciągnąłem pożyczkę, więc byłem w stanie zapłacić za ślub mojej córki. Podczas samej ceremonii moi swaci chodzili bardzo dumni, mówiąc wszystkim, że dadzą młodej parze coś wielkiego. To była prawda, poniewaaż ogłosili, że w podróż poślubną polecą na Dominikanę na dwa miesiące. Zdałem sobie sprawę, jak drogie to było, więc byłem oszołomiony.
A potem przyszła moja kolej na przemowę, szczerze mówiąc, niewiele osób mnie słuchało, ale i tak powiedziałem: „Drodzy nowożeńcy, mam nadzieję, że dobrze wypoczniecie, a kiedy przyjedziecie, wasze nowe mieszkanie będzie na was czekać, oto klucze”.
Zgadza się, przed ślubem powiedziałem córce, że chcę zamieszkać na lato w domu rodziców, był stary i na wsi, więc trochę go wyremontowałem i wprowadziłem się. Ale nie powiedziałem jej, że zdecydowałem się na to, ponieważ zainwestowałem też w remont mojego dwupokojowego mieszkania, aby mogli się do niego wprowadzić po ślubie.
To był mój prezent dla córki, poniewaz nigdy nie żałowałem, że ją mam!




