– “Dzień dobry, chciałbym powiedzieć, że cieszę się, że pana widzę, Piotrze , ale okoliczności nie są dobre. Przyzwyczailiśmy się do tego, że twój syn potrafi się źle zachowywać, ale wybryki, które teraz robi nauczycielom, przekraczają ludzkie granice!” – powiedział dyrektor szkoły.
– “Rozmawialiśmy już o tych napisach i rysunkach w toalecie. Mój syn przeprosił, ja też przeprosiłem i kupiłem farbę, żeby to zamalować, co jeszcze jest nie tak?
– O proszę. Wszyscy już o tym zapomnieliśmy. Chciałabym, żeby na tym poprzestał, ale nie! Niedawno wrzucił kasetkę z pieniędzmi do basenu, a nauczyciele którzy próbowali je szybko wyciągnąć sporo się natrudzili . Bibliotekarka skręciła sobie kostkę, gdy biegła za nim, a nauczycielka chemii złamała obcas. A teraz ja muszę za ich wysiłek się jakąś zrekompensować.
– Na pewno nie myślał, że to się tak skończy. Pewnie chciał się tylko pośmiać z kolegami i nauczycielami, ale wyszło jak wyszło.
– Dobra, powiedzmy, że nauczyciele nie zrozumieli jego żartu, więc porozmawiajmy o incydencie z nauczycielem wychowania fizycznego.
– Jak coś mogło pójść nie tak? To jego ulubiony przedmiot, wiem o tym.
– Oczywiście jego ulubioną rzeczą w “sporcie” jest szpiegowanie dziewczyn, ale nie o tym tutaj mówimy. Otóż nasza Lidia ma 50 lat, nie jest już młoda, a on namówił ją, żeby zrobiła szpagat, a kiedy zrobiła, to już nie wstała, naciągneła sobe mięsień. A on i dwóch innych uczniów postanowili zabrać ją do domu.
– Postąpili wspaniali, pomogli nauczycielce!
– Czy ty mnie słuchałeś! Nie tylko doprowadził ją do tego stanu, ale zostawili ją w takim stanie tuż przed jej mieszkaniem, ponieważ zapomniała klucza w szkole i nikogo nie było w jej mieszkaniu. Więc czekała, aż jej mąż wróci do domu z pracy, potem przez tydzień niemogła chodzić!
– Cóż, najwyraźniej nie pomyśleli o przyniesieniu klucza ze szkoły, ale intencje były dobre, chcieli pomóc!
– Ale to jeszcze nie wszystko. Tydzień temu mieliśmy pokazową lekcję rysunku. Wszystkie dzieci zostały poproszone o przyniesienie czegoś, co zainspiruje je do stworzenia ładnego rysunku. Dzieci coś przyniosły, a twój idiota przyprowadził do klasy prawdziwą modelkę, która rozebrała się przed całą klasą! Wyobraźcie sobie! Nasz stary nauczyciel w ogóle się tego nie spodziewał, więc musieliśmy go reanimowaćwać!
Przez cały ten czas syn Piotra, siedział obok niego, wyglądając przez okno, dopóki ojciec nie zwrócił się do niego surowym tonem.
– “No, głupcze, powiedz mi, skąd wziąłeś pieniądze na modelkę?
– Tato, co to za pytanie? Wiesz, że oszczędzam na samochód, mam skarbonkę!
– Dobra, skąd wziąłeś numer?
– W internecie jest ich pełno, wybieraj kogo chcesz!
– Och, nie ma o czym z tobą rozmawiać!” – ojciec machnął ręką.
– ” A oto, co wydarzyło się wczoraj. Twój syn przyniósł biały proszek w opakowaniu po proszku do prania i zaczął go jeść na oczach nauczycielki, a ona tak się przeraziła, że zemdlała!
– Co to był za proszek? Do czego on służy?
– To tylko mleko w proszku, a pojemnik jest wygodny, więc umyłem go i używam! “Dobra tato, to ja już pójdę” – powiedział mój syn, prostując się – “Za 10 minut mam lekcję, muszę się przygotować”.
– “Idę, a ty tato, porozmawiaj z nim, bo wydaje się być nauczycielem, intelektualistą, ale zachowuje się jak głupiec!




