Zofia przechodziła obok stoiska z odzieżą dziecięcą….

Piotr i Zosia pobrali się zaraz po ukończeniu przez nią szkoły. Jej rodzice mówili, że to za szybki – po co się tak spieszyć, była jeszcze młoda, bez wykształcenia, bez pracy. Ale Zosia i Piotr dobrze wiedzieli, dlaczego tak się spieszyli. Dziewczyna była w drugim miesiącu ciąży.

Ślub odbył się. Później matka dziewczyny poszła do szpitala. Lekarze powiedzieli jej, że cierpi na nieuleczalną chorobę. Sześć miesięcy później matka zmarła. Miesiąc później Zofia urodziła swoje pierwsze dziecko. Po porodzie pomagała jej teściowa. Nie tylko opiekowała się wnukiem, ale także kupowała mu różne rzeczy. Jednocześnie zawsze narzekała na brak pieniędzy.

Teściowa to twarda kobieta. Żyła ze sprzedaży. Kobieta sprzedawała ubrania. Czasami więc miała  pieniądze, a czasami nie. Piotr i Zofia doskonale zdawali sobie z tego sprawę.  Kiedy teściowa powiedziała, że nie ma pieniędzy, zwrócili jej pieniądze za wszystkie rzeczy, które kupiła dla ich syna.

Później Zofia zaczęła szukać pracy, ale znowu zaszła w ciążę. Dokładnie trzy lata później, w dniu urodzin ich syna, urodziła się ich córka. Sześć miesięcy później Piotr  powiedział Zofii, że ma inną  i chce rozwodu. Zosia była bardzo zraniona, ale zebrała siły i pojechała z dziećmi do swojego taty. Piotr płacił alimenty, ale była to skromna kwota. Trochę pomagała jej teściowa. Gdy Zofia pracowała,  teściowa przychodziła do dzieci. Zosia  nie zarabiała dużo, ledwo wystarczało, by przetrwać miesiąc. Kiedy jej córka skończyła dwa lata, Zofia postanowiła zapisać ją do przedszkola. Okazało się, że był tam wakat. Dostała tam pracę. Pracowała, a dzieci były z nią.

Pewnego dnia teściowa przyniosła ubranka dla jej dzieci. Zofia wybrała to, czego potrzebowały dzieci. Cena była odpowiednia, więc Zofia zapłaciła za wszystko i podziękowała za pomoc przy dzieciach. Teściowa była tak wzruszona tymi słowami, że dała wnukom majtki za darmo.

Pewnego dnia Zofia poszła na rynek. Córce zepsuły się buciki. Kiedy przechodziła obok stoiska z odzieżą dziecięcą, zobaczyła ubranko dokładnie takie, jakie przyniosła jej teściowa. Spojrzałam na cenę i zdrętwiała. Był o trzydzieści procent tańsze. Okazało się, że teściowa ją oszukuje i zarabia na wnukach. Nie wytrzymała , wykręciła numer i zaczęła się z nią kłócić. Krzyczała, że teściowa już nigdy nie zobaczy swoich wnuków. Ale jeszcze bardziej zaskakujące było to, że  teściowa powiedziała wszystkim, że daje wszystkie ubrania swoim wnukom za darmo.

Co teraz powinna zrobić Zofia? Dzieci kochają babcię i czekają na nią. Zofia jest tak zniesmaczona jej zachowaniem, że nie chce nawet widzieć swojej teściowej, rozumie, że to jest złe, ale nie może powstrzymać swojego oburzenia.

Jak zareagowałabyś na podobną sytuację?

Rate article
Fajna Tajna
Zofia przechodziła obok stoiska z odzieżą dziecięcą….