“Podarowałaś to mieszkanie swojej jedynej córce”. Moja teściowa roześmiała się głośno w odpowiedzi.

Podczas ślubu rodzice mojej żony obiecali nam mieszkanie. Sami mieli przeprowadzić się do nowego mieszkania. A Kasia i ja wprowadzimy się do ich starego mieszkania. Ale ponieważ do tego było jeszcze daleko, postanowiliśmy na razie wynajmować. Rodzice obiecali pomóc nam w remoncie. Mieliśmy nadzieję, że wkrótce zamieszkamy we własnym mieszkaniu. Przez cały ten czas oszczędzaliśmy pieniądze na meble.

Po jakimś czasie zmarł mój teść. To był wielki smutek dla rodziny. Teściowa dostała klucze do nowego mieszkania, ale powiedziała, że nie ma pieniędzy na wykończe go. Zaoferowała więc mieszkanie nam. Poprosiłem teściową, aby przekazała mieszkanie swojej córce, abyśmy mieli pewność, że robimy remont we własnym mieszkaniu. Ale teściowa odmówiła. Powiedziała, że nie ma takiej potrzeby Kasia jest jej jedyną córką. Nie ma znaczenia, na kogo jest mieszkanie. Zgodziłem się, bo jakie to ma znaczenie, skoro i tak naprawdę nie ma z kim dzielić tego mieszkania?

Poświęciliśmy dużo pieniędzy i czasu na remont. Moi rodzice dali nam pieniądze, ale wystarczyło tylko na jeden pokój. A my wciąż mieliśmy do wykończenia kuchnię, łazienkę, toaletę, pokój. Mamy dwupokojowe mieszkanie. Więc skonsultowaliśmy się z żoną i postanowiliśmy wziąć pożyczkę na remont. Spłacimy go później. Tak właśnie zrobiliśmy, wzięliśmy pożyczkę. Wyposażenie mieszkania zajęło nam dużo czasu, ale byliśmy zadowoleni z rezultatu.

Na parapetówkę zaprosiliśmy rodziców i najbliższych przyjaciół. Wszyscy byli zachwyceni. W końcu moja żona przemyślała wszystko w najdrobniejszych szczegółach. Moja teściowa patrzyła na wszystko dookoła i tylko kręciła głową. Cieszyliśmy się, że wszystkim się podobało. Ale mieliśmy jeszcze kilka wiadomości, które chcieliśmy ogłosić później. Wszyscy z podekscytowaniem patrzyli, jak moja żona ladnie urządziła dom.

Minęły dwa miesiące. Zadzwoniła do nas teściowa. Zapytała, jak sobie radzimy i czy spłaciliśmy pożyczkę. Miałem nadzieję, że pomoże nam w spłacie, więc opowiedziałem jej szczegółowo, co się dzieje. Potem dodałem, że gdyby nam pomogła, spłacilibyśmy pożyczkę znacznie szybciej. A wtedy nie musielibyśmy płacić dużych odsetek. Na próżno liczyłem na pomoc, bo teściowa miała coś innego na myśli.

Zaczęła ostrożnie. Powiedziała, że niedawno poznała pewnego mężczyznę. Ma mieszkanie,ale w nim mieszka też jego córka. Nie chce im przeszkadzać. Moja teściowa i ten mężczyzna postanowili się pobrać. A jej spodobało się nasze mieszkanie. Nie miałaby nic przeciwko zamieszkaniu z nim tutaj. A nam chce odać swoje. Byłem po prostu oszołomiony. Jak można myśleć tylko o sobie?Ale my wciąż spłacamy kredyt.

Wyrzuca nas z naszego własnego mieszkania, które wykończyliśmy sami. A co z nami? Wtedy powiedziałem bez wahania:

– “Przecież oddałaś to mieszkanie swojej jedynej córce.

W odpowiedzi moja teściowa roześmiała się głośno. Powiedziała, że ona jest jeszcze młoda i chce mieszkać w nowym i normalnym mieszkaniu. A co się nagle stało? Mieszkanie, w którym mieszka, nie jest normalne. Teraz nie wiemy, co robić. Myśleliśmy, że mamy wszystko, aby dobrze żyć. Co więcej, moja żona jest w ciąży. Nie zdążyliśmy nawet powiedzieć o tym rodzinie, a tu ni stąd, ni zowąd pojawiają się problemy. Teraz nie wiem, co robić. Przecież według wszystkich dokumentów mieszkanie należy do mojej teściowej.

Może ktoś z Was spotkał się z podobną sytuacją. Proszę o poradę co robić.

Rate article
Fajna Tajna
“Podarowałaś to mieszkanie swojej jedynej córce”. Moja teściowa roześmiała się głośno w odpowiedzi.