Po południu zadzwoniła do niego żona. Powiedziała, że przyjeżdża z kimś innym

Piotr i Alina uzgadnili, że Piotr ugotuje dziś kolację. Alina ma dziś dużo do zrobienia w pracy, ma do oddania ważny raport, więc nie wróci do domu przed ósmą. Piotr będzie w domu o piątej. Nie będzie mu trudno przygotować dla nich kolację, zwłaszcza że chce uszczęśliwić swoją żonę.

Przez cały dzień mężczyzna zastanawiał się, jak zaskoczyć Alinę. W końcu nie ma specjalnych umiejętności kulinarnych.

Ale jak się obiecuje, to trzeba dotrzymać słowa. To rodzinna tradycja, by zawsze dotrzymywać słowa.

O czwartej zadzwoniła Alina i powiedziała, że przyjeżdża do domu ,ale nie będzie sama.

W tedy Piotr pomyślał, będzie więcej niż jedna osoba, może powinien coś ugotować. Tylko co? Całe popołudnie przeglądał różne przepisy w Internecie. Cokolwiek przeczytał, zdawał sobie sprawę, że to nie dla niego. Piotr w ogóle nie umie gotować. Jego żona robiła wszystko za niego. Wszystko, co smaczne, wymaga dużo czasu i wysiłku. A potem powiedział sobie – nie ma się nad czym zastanawiać, wystarczy to, co jest w lodówce. Było to jednak niezręczne, ponieważ wiedział, że przyjdą goście i niczego nie przygotował.

Po pracy Piotr pospieszył do domu. Wiedział już, co przygotuje. Zrobi sałatkę i upiecze ziemniaki z mięsem. Do herbaty kupi ciastka, które jego żona tak uwielbia. Wrócił do domu i zastał bałagan. Wszystkie jego rzeczy są porozrzucane. Piotr szybko zaczął sprzątać, nawet odkurzył półki i umył podłogę. Mieszkanie jest teraz tak czyste, że aż miło na nie patrzeć. Wreszcie mógł zacząć przygotować coś do jedzenia. Ale znowu zobaczył kurz na półkach. Wziął szmatkę i wytarł go.

Wtedy Piotr zaczął myśleć. Jego żona codziennie coś robi. Sprząta, składa, prasuje. Czasami jest tym zmęczona. Ale gdy on wraca do domu, dom jest przytulny i czysty. Piotr nigdy nie zastanawiał się nad tym, ile czasu i wysiłku jego żona poświęca na sprzątanie. Kiedyś złościł się, gdy kręciła się przed jego oczami i przeszkadzała mu w oglądaniu meczu piłki nożnej. Sprzątanie skończone, czas przygotować jedzenie. Zostało niewiele czasu.

Piotr zdążył na przyjazd Aliny. Zadzwonił i zapytał, czy powinien po nią wyjść. Czekała na niego na przystanku autobusowym. Piotr ubrał się i wyszedł. Wtedy przypomniał sobie, że jego żona i tak nie pojedzie sama, więc po co po nią wychodzi? Alina czekała na niego, trzymając pudełko. Piotr przywitał się i już miał zapytać żonę, gdzie są goście, ale Alina go uprzedziła.

– Nie jestem sama. To jest Nora. Tak ją nazwałam. Kiedy szliśmy z kolegami na lunch, kotka stała i żałośnie miauczała. Nie mogłem się powstrzymać i wziąłam ją. Nie masz nic przeciwko, żeby z nami zamieszkała, prawda?

– Oczywiście, że nie.

Kiedy wrócili do domu, Alina była mile zaskoczona. Odwróciła się, spojrzała na Piotra i powiedziała:

– “Dziękuję, kochanie. Co to za pyszny zapach?

Piotr był szczęśliwy, że udało mu się sprawić jej przyjemność. Zaprowadził Alinę do kuchni. Dziś wieczorem mogli zjeść razem kolację. Piotr obiecał sobie, że od tej pory będzie odkładał swoje rzeczy na miejsce. Będzie też pomagał żonie we wszystkim. Alina patrzyła na męża z miłością. Naprawdę ją kocha i docenia jego wysiłki. Alina powie mu to, kiedy pójdą spać.

Szczęśliwa Nora kręciła się i mruczała obok Aliny i Piotra .

Rate article
Fajna Tajna
Po południu zadzwoniła do niego żona. Powiedziała, że przyjeżdża z kimś innym