Sara i Marek są razem od wielu lat, wychowali dwie córki, które są już dorosłe. Sara często jest sama w domu, ponieważ jej mąż przemieszcza się między dwoma miastami ze względu na swoją pracę. Czasami jest w domu tylko przez tydzień w miesiącu, ale w tym czasie zawsze pomaga swojej żonie, a kiedy jest sama, musi sobie jakoś radzić.
Ciotka Sary mieszkała dwadzieścia minut drogi od ich domu. Była stara i nie miała własnych dzieci, więc kiedy jej zdrowie zaczęło się pogarszać, zaczęła prosić swoją siostrzenicę o pomoc.
Sara postanowiła zabrać ciotkę do siebie, ponieważ nie mogła być rozdarta między dwoma mieszkaniami. Początkowo wszystko było w porządku, kobieta radziła sobie, ale stan zdrowia ciotki się pogorszył i przestała w ogóle wstawać z łóżka. Sara często dzwoniła do Marka i skarżyła się, że nie może już tego znieść, że nie może sobie poradzić, że musi opiekować się ciotką przez całą dobę.
Kiedy Marek wrócił, powiedział , że nadszedł czas, aby przenieść ciotkę do domu spokojnej starości. Oczywiście ciotka próbowała się kłócić, mówiąc, że chce zostać, ale nikt jej nie słuchał. Nie podejrzewała, że jej rodzina potraktuje ją w ten sposób po przepisaniu na nich mieszkania. Stosunek pary do niej zmienił , ale nie sądziła, że stanie się dla nich aż takim ciężarem.
Kiedy zabierali ja do domu opieki, wylała wiele łez, zwłaszcza po krzykach siostrzenicy, że jest jeszcze młoda i chce żyć, a nie opiekować się chorymi.
– W każdym razie dobrze, że nie będziesz już z nami mieszkać! Byliśmy już zmęczeni twoimi skargami! Postanowiłam przemeblować pokój, w którym mieszkałaś, tak aby ani jeden jego metr nie przypominał mi o tobie!- powiedziała Sara, patrząc w zapłakane oczy ciotki.
Minęły dwa lata, odkąd Sara przygarnęła ciotkę i obiecała opiekować się nią aż do jej śmierci, a ona spędziła półtora roku w tym nieszczęsnym domu z innymi samotnymi ludźmi. Siostrzenica odwiedziła ją tylko dwa razy, zanim ciotka zmarła…




