Po incydencie w autobusie zdałem sobie sprawę, że na świecie jest miejsce na dobre uczynki

Tego dnia spieszyłem się rano do pracy. Jak zwykle w autobusie było wielu emerytów. Na przystanku wsiadła młoda dziewczyna w ciąży. Od razu zwróciłem uwagę na jej brzuch. Był tak duży, że wyglądała jakby miała mieć bliźniaki lub trojaczki. Zazwyczaj ktoś zawsze ustępuje miejsca kobietom w ciąży. Ale tutaj nie było nikogo takiego,  w autobusie byli tylko emeryci. Wszyscy rozmawiali ze sobą z ożywieniem, dyskutując o polityce. Stałem tam w milczeniu i obserwowałem ich.

Kierowca zobaczył kobietę w ciąży i zaproponował jej miejsce dla inwalidy , wcześniej pouczył panów emerytów, że jeśli się w miarę dobrze czują to chyba mogą wstać. Poprosił ludzi, aby się odsunęli i zrobili dziewczynie miejsce. Kiedy dziewczyna w końcu dotarła do miejsca ze środka autobusu, podziękowała mu. Nie było jej łatwo stać. Jechała do szpitala. Tak się złożyło, że jej mąż wyjechał służbowo. Dziewczyna pomyślała, że poczeka na męża, ale nie czuła się dobrze. Postanowiła więc nie zwlekać. Kierowca zapytał ją, dlaczego nie wezwała karetki. Odpowiedziała, że gdy w panice próbowała wybrać numer alarmowy, jej telefon wpadł do zlewu i zamókł. Wszyscy sąsiedzi wyszli do pracy, a ona nie wiedziała co robić. Wyszła więc z domu na autobus. Zostawiła mężowi liścik, mając nadzieję, że go przeczyta. Kierowca był współczujący.

– Spodziewamy się bliźniaków, chłopca i dziewczynki- kontynuowała.

Kierowca zatrzymał autobus nie na przystanku autobusowym, ale tuż przed szpitalem.

Wszyscy jesteśmy ludźmi. Czasami musimy robić wyjątki. W takich chwilach zdajemy sobie sprawę, że na świecie wciąż jest miejsce na dobre uczynki.

Rate article
Fajna Tajna
Po incydencie w autobusie zdałem sobie sprawę, że na świecie jest miejsce na dobre uczynki