Po dwóch nieudanych małżeństwach podjęłam ważną dla siebie decyzję.

Obecnie mieszkam sama. I mi to odpowiada, choć niektórym może wydawać się to dziwne. Mam czterdzieści sześć lat. Byłam dwukrotnie zamężna i dwukrotnie się rozwiodłam. Potem zdałam sobie sprawę, że życie w pojedynkę jest o wiele lepsze. Nikt ci nie przeszkadza, nie musisz gotować. Mam syna z pierwszego małżeństwa. Moje pierwsze małżeństwo wydawało się być udane, ale niestety mój mąż znalazł sobie inną kobietę. Nie zamierzałam tego tolerować. Rozwiedliśmy się, a syn został ze mną.

Kiedy mieszkaliśmy razem z synem, mieliśmy wystarczająco dużo pieniędzy, ale nie mogliśmy żyć na wysokim poziomie. Mój były prawie nie pomagał finansowo, bo miał przejściowe trudności w pracy. Od czasu do czasu płacił alimenty. Później wyjechał za granicę z kochanką. Mimo wszystko udało nam się utrzymać normalne relacje. Zależało mi na ciepłych relacjach ojca z synem, mimo że miał inną kobietę i nowe dziecko.

I tak się stało. Przez cały ten czas syn kontaktował się z ojcem, a kiedy skończył szkołę średnią, ojciec zaprosił go, aby z nim zamieszkał. Natychmiast się zgodził. Nie odmówiłam. Syn zamieszkał z ojcem, skończył tam studia, a później się ożenił. Moja była teściowa zapisała mojemu synowi swoje mieszkanie. Rodzina mojego byłego męża bardzo kochała naszego syna. Nie mogłam się z tego nie cieszyć. Ponieważ mój syn mieszka za granicą, była teściowa zaproponowała, że przekaże mi mieszkanie. Powiedziała, że mogę je wynająć i uzyskać z tego dodatkowe pieniądze. A kiedy mój syn wróci lub będzie chciał sprzedać mieszkanie, będzie miał do niego pełne prawo. Zaoszczędziłam sporą sumę pieniędzy, żyłam tylko ze swojej pensji, resztę odkładałam. Jestem oszczędną osobą, więc nie wydaję dużo pieniędzy. Co więcej, nie potrzebuję tak wiele dla siebie. Później w moim życiu pojawił się Piotr.

Znaleźliśmy wspólną płaszczyznę we wszystkim oprócz pieniędzy. Ja zawsze oszczędzam, a on wydaje. Zdarzało się, że Piotr potrafił wydać całą swoją pensję na sprzęt, który akurat chciał. Z łatwością wydawał pieniądze, podczas gdy ja liczyłam każdy grosz. Ponieważ wydawał tak dużo pieniędzy, było jasne, że nie jest w stanie nic zaoszczędzić.

Piotr ma również córkę z pierwszego małżeństwa. Jest już mężatką i ma dzieci. Pewnego dnia Maria przyszła do Piotra i poprosiła go o pieniądze. Ona i jej mąż postanowili kupić mieszkanie. Mieli już dużą sumę pieniędzy, ale to wciąż było za mało. Mój mąż z kolei nie miał żadnych oszczędności. Nie było w tym nic dziwnego. Może nie zachowałam się zbyt dobrze, ale powiedziałam mu, że ja też nie mam pieniędzy. Nie dałam córce Piotra moich oszczędności.

Maria i jej mąż zaciągnęli pożyczkę i stopniowo ją spłacają. Nigdy nie powiedziałam Piotrowi o moich oszczędnościach i mieszkaniu od teściowej. Wszystko było w porządku aż do pewnego dnia. Moja siostra przyszła do mnie i poprosiła o pieniądze na operację męża, która była pilnie potrzebna. Bez wahania oddałam jej wszystkie swoje oszczędności. Potem o wszystkim dowiedział się mój mąż. Był bardzo oburzony,  wcześniej nie pomogłam Marii, a teraz miałam pieniądze dla męża mojej siostry. Niczego nie tłumaczyłam , w końcu nie widziałam takiej potrzeby. Zrobiłam to, co uważałam za słuszne. Spakował swoje rzeczy i zostawił mnie. Dwa tygodnie później dowiedziałam się, że złożył pozew o rozwód. Na początku trochę tęskniłam za mężem, ale potem się z tym pogodziłam.

Myślę, że postąpiłam słusznie. To moje pieniądze i mam prawo dysponować nimi według własnego uznania. Mam czterdzieści sześć lat i zdałam sobie sprawę, że życie w pojedynkę było najlepszą decyzją. Od czasu do czasu odwiedzam syna i w końcu zaczęłam żyć według własnego uznania.

Rate article
Fajna Tajna
Po dwóch nieudanych małżeństwach podjęłam ważną dla siebie decyzję.