Od kilku lat pracuję jako kierowca autobusu. Podczas mojej pracy ludzie często zostawiali w autobusie swoje rzeczy. Przez moje ręce przeszło wiele telefonów i portfeli. Wiele cennych rzeczy nie zostało znalezionych, a potem oskarżono mnie o zabranie ich . Ale nigdy nie przywłaszczyłem sobie nawet złotówki. Czyjaś rzecz nie jest przydatna. Zdarzyło się, że właściciela portfela nigdy nie odnaleziono. Długo zastanawiałem się, co zrobić z pieniędzmi, które w nim były. Potem szedłem do staruszki, która siedziała przed sklepem i żebrała, i dawałem jej te pieniądze.
Tego dnia jak zwykle pracowałem na zmianie i wracałem do domu. Wjechałem do garażu i już z niego wychodziłem. Nagle zauważyłem torebkę na jednym z siedzeń. W środku znajdowała się kosmetyczka, telefon, teczka z dokumentami i portfel. Zdjęcie w dowodzie przedstawiało piękną kobietę.
W telefonie było hasło. Nie mogłem więc powiedzieć o znalezisku żadnemu z przyjaciół kobiety. Wtedy wpadłem na pomysł, by znaleźć ją w mediach społecznościowych. Znalazłem kobietę i napisałem do niej:
-Mam twoją torebkę, zostawiłaś ją w autobusie.
Zostawiłem jej swój numer telefonu.
Po jakimś czasie zadzwoniła do mnie i podziękowała mi za moją przyzwoitość i zapytała, kiedy może ją odebrać. Wysłałem jej mój grafik pracy i napisałem, że może przyjść, kiedy tylko zechce.
Następnego dnia czekała na mnie na przystanku autobusowym. Zwróciłem jej torebkę z jej rzeczami. Ale zamiast słów wdzięczności usłyszałem oskarżenia o kradzież pieniędzy. Okazało się, że w portfelu nie było żadnych pieniędzy. Jeden z pasażerów dobrał się do jej portfela i wyjął z niego wszystkie pieniądze. Próbowałem wyjaśnić, że niczego nie zabrałem. Ale kobieta nie mogła się uspokoić. Krzyczała, nazywając mnie złodziejem. Wszyscy ludzie w autobusie patrzyli na mnie z ukosa. Ale nie kłóciliśmy się długo. Zaproponowałem, że spotkamy się po pracy i porozmawiamy. Nie miałem pojęcia, w co przerodzi się nasze spotkanie. Musiałem zapewnić kobietę, że nie byłem zamieszany w kradzież pieniędzy.
Od tego czasu minęło sześć miesięcy. Pobraliśmy się , a moja żona jest w ciąży. Tak odnalazłem swoje przeznaczenie.




