Mój przyjaciel zwykł mawiać, że starszym ludziom zawsze należy się szacunek. Wszystko, czego potrzebują, to czułość, życzliwość i uwaga. Nigdy nie mógł słuchać, jak ktoś narzeka na swoich dziadków. Zawsze uważał to za niestosowne.
Nie bądź samolubna! Wszyscy tacy będziemy, więc szanujmy starość!
Wierzył, że tylko troska i życzliwość pomogą starszym ludziom. Przygotuj dla nich jedzenie, podaj na stół, usiądź i porozmawiaj o czymś dobrym. Stefania nie szanowała dzieci ani wnuków, które nie chciały pomóc swoim starszym krewnym.
Pewnego razu przyjaciółka Stefani, Wiktoria, poprosiła ją o opiekę nad chorym ojcem. Oczywiście nie było to za darmo. To było tylko na kilka dni, ponieważ Wiktoria musiała wyjechać do innego miasta, do syna który rozpoczął tam studia.
Stefania od razu się zgodziła, bo zarobi trochę pieniędzy i odpocznie. Co jest takiego trudnego w opiece nad starszym człowiekiem? Umyć, nakarmić, podać lekarstwa. Wprowadziła się więc do przyjaciółki na kilka dni. Jej ojciec, choć przykuty do łóżka, wydawał się być spokojnym człowiekiem.
Nie miał nic przeciwko temu, by Stefania się nim opiekowała.
Ale to nie było takie proste, jej ojciec tylko udawał spokojną osobowości. Stefania napotkała trudności od pierwszego dnia. Kiedy nadszedł czas, aby nakarmić ojca koleżanki, okazało się, że jest bardzo wybredny, jeśli chodzi o to, co je. Nie chciał jeść owsianki, nienawidził pieczonych jabłek, kiełbasa nie była dla niego dobra, a twardy ser śmierdział.
To zachowanie trwało przez wszystkie dni. Doszło do tego, że wyrzucał ją z domu, ponieważ karmiła go śmieciami. Stefania była tak wyczerpana psychicznie i fizycznie, że prawie rzuciła się na starszego mężczyznę. Pojawiła się w niej nienawiść do starych ludzi. Kiedy jej przyjaciółka w końcu wróciła do domu, Stefania natychmiast z niego wybiegła. Biegła po schodach tak szybko, że prawie się przewróciła.
W jaki sposób można być tolerancyjnym dla starszych ludzi, jeśli są tacy, którzy są niewdzięczni nawet za to, co dla nich się robi z dobrego serca?.




