Mój mąż i ja jesteśmy małżeństwem od 5 lat. Po ślubie od razu wzięliśmy kredyt hipoteczny na mieszkanie, ponieważ nie widzieliśmy sensu w wynajmie. Oczywiście zdawaliśmy sobie sprawę, że następne lata będą dla nas trudne, więc nie planowaliśmy mieć dzieci. Tak się jednak złożyło, że zaszłam w ciążę i urodziła nam się córka, Ania.
Nie byliśmy gotowi na dziecko, zwłaszcza finansowo, ponieważ ledwo mogliśmy się utrzymać , a do tego doszło to… Na tym tle zaczęliśmy się z mężem często kłócić. Czasami nawet rozmawialiśmy o rozwodzie, ale potem opamiętaliśmy się i zdaliśmy sobie sprawę, że chcemy po prostu uciec od tego problemu.
Później córka trochę podrosła i mogła pilnować jej babcia, która chętnie się zgodziła. Jedynym nierozwiązanym problemem było to, że babcia mieszkała w innym mieście i ciągłe jeżdżenie do niej było uciążliwe, więc postanowiłam porozmawiać z matką mojego męża o opiece nad naszą córką. Nie zareagowała zbyt pozytywnie, ale zgodziła się pomóc. W ten sposób mogłam iść do pracy i zarabiać pieniądze na nasze utrzymanie.
Przez pierwsze kilka miesięcy po pracy jeździłam po córkę, a po powrocie do domu gotowałam, sprzątałam i spędzałam czas z córką. Z czasem zdałam sobie sprawę, że jestem tak zmęczona, że nie mogę robić nic innego i zaczęłam prosić męża o pomoc. Powiedział, że nie pomoże mi w pracach domowych, ponieważ powinna to robić kobieta . Bałam się zwrócić o pomoc do teściowej, bo gdy tylko zauważyła najmniejszą usterkę w naszym domu, od razu rzucała się na mnie, że jestem złą gospodynią, a potem zaczęłaby tyradę o tym, że ona też była matką i doskonale sobie ze wszystkim radziła i nikt jej nie pomagał.
Z czasem zmęczenie zaczęło mnie zżerać tak bardzo, że po prostu nie miałam siły, więc w domu zaczęły gromadzić się brudne ubrania i naczynia, a wszędzie był kurz. Jedyne, na co starczało mi energii, to gotowanie.
Z czasem zdałam sobie sprawę, że nie mogę tak dłużej żyć. Chciałam pomóc mężowi zarabiać pieniądze, ale dlaczego on nie chciał pomóc mi w pracach domowych? Jeśli obowiązkiem kobiety jest dbanie o dom, to obowiązkiem mężczyzny jest zarabianie pieniędzy. Wróciłam na urlop wychowawczy i zaczęłam znowu żyć, minął tydzień i odzyskałam siły, ale teraz każdego dnia słyszę, jak mój mąż robi mi wyrzuty, że jestem zbyt leniwa i nic nie robię dla naszej rodziny.




