Od razu nie spodobał nam się sposób, w jaki Marcin patrzył na nasze trzypokojowe mieszkanie.

Moją młodszą siostrę i mnie dzielą trzy lata różnicy. Stefania ukończyła szkołę średnią, a ja studiuję na uniwersytecie. Moi rodzice i ja mieliśmy nadzieję, że moja siostra również pójdzie na uniwersytet. Nasi rodzice szanują nasz wybór i pozwalają nam wybrać własną specjalizację. I dopiero wtedy decydujemy, czy mamę i tatę stać na nasze studia. Tak było w moim przypadku. Miałam nadzieję, że moja siostra również sama wybierze zawód. Wtedy siadamy i omawiamy możliwości naszych rodziców.

Ale sprawy nie potoczyły się tak, jak myślałam. Po ukończeniu szkoły Stefania skonfrontowała rodziców z faktem, że się zakochała. Mama uśmiechnęła się, każdy ma pierwszą miłość. Jesteśmy gotowi poznać twojego chłopaka. Minął kolejny tydzień i moja siostra powiedziała nam, że przyprowadza Marcina, aby się z nami spotkał i że planują się pobrać. Moja mama i ja wymieniłyśmy spojrzenia. Jak może chcieć wyjść za mąż siedemnastoletnia dziewczyna. A studia, praca? Stefania nas nie słuchała.

Przyprowadziła Marcina do naszego domu. Zauważyliśmy, że był od niej dużo starszy. Naszą uwagę zwrócił sposób, w jaki rozglądał się po naszym trzypokojowym mieszkaniu. Chodził w tę i z powrotem, zacierał ręce i zaglądał niemal w każdy kąt. Przy stole mama zapytała go, ile ma lat. Miał dwadzieścia dziewięć lat! Nie rozumiem, dlaczego dorosły mężczyzna chciałby mieć taką młodą zonę jak moja siostra. Później razem z mamą zaczęłyśmy się domyślać dlaczego.

Okazało się, że Marcin pochodził ze wsi. Mieszkał z rodzicami i wyjeżdżał do pracy. Wkrótce takie życie przestało go cieszyć. Postanowił spróbować szczęścia w mieście. Znalazł pracę, za którą otrzymywał niewielką pensję. Wystarczyło tylko na jedzenie i czynsz. Po miesiącu życia w mieście Marcin poznał Stefanię. Zapytał ją, gdzie mieszka i z kim mieszka.

Uznał ją za dobrą opcję i zaczął nalegać na założenie rodziny. Nawet brak wykształcenia mojej siostry nie przeszkadzał Marcinowi zbytnio. Zapewnił nas, że potrzebuje dobrej żony, a nie uczonej damy. Interesuje nas to, jak zamierza utrzymać Stefanię, skoro sam nie ma wystarczająco dużo pieniędzy. Marcin wyszeptał coś niezrozumiałego.

“Mama i tata byli przeciwni ślubowi mojej siostry, dopóki nie będzie wykształcona. Nie skończyła jeszcze osiemnastu lat, więc rodzice mają prawo decydować o jej życiu. W ten sposób pożegnali się z Marcinem. Zamknęli moją siostrę w domu i nie pozwalali jej nigdzie wychodzić przez miesiąc. Był krzyk, histeria, płacz. Ale nasi rodzice byli nieugięci. Zabronili Stefani widywać się z Marcinem.

Na razie  siostra jest pod ich ścisłym nadzorem. Nie wiem, co będzie dalej. Czy posłucha mamy i taty, czy ucieknie do swojego kochanka? Chociaż myślę, że on woli nasze trzypokojowe mieszkanie od miłości Stefanii.

Rate article
Fajna Tajna
Od razu nie spodobał nam się sposób, w jaki Marcin patrzył na nasze trzypokojowe mieszkanie.