Od kilku lat pracuję w szpitalu miejskim. Nie mamy wielu lekarzy, ale za to mamy wielu pacjentów. Często pracuję na nocnej zmianie, a jednego z nich zapamiętam do końca życia

Od kilku lat pracuję w szpitalu miejskim. Nie ma tu wielu lekarzy, ale za to mamy wielu pacjentów. Często pracuję na nocnej zmianie, a jedną z tych zmian  zapamiętam do końca życia. Praca w nocy jest o wiele trudniejsza niż w dzień, a czasami nie ma nawet czasu na jedzenie.

Nie mogę powiedzieć, że praca w szpitalu jest monotonna, prawie codziennie coś się tu dzieje, ale na pewno nigdy nie zapomnę jednego dyżuru. Na jednej z moich nocnych zmian przywieziono do nas dwuletnią dziewczynkę. Dziecko miało zapalenie płuc i było w poważnym stanie, więc natychmiast rozpoczęliśmy leczenie. Z dzieckiem była szczupła i młoda dziewczyna. Na początku myślałem, że to jej siostra, więc zapytałem, kiedy mogą przyjechać ich rodzice. Jak się okazało, była to matka dziewczynki.

Z jakiegoś powodu nie mogłem przestać o nich myśleć. Coś mnie w niej poruszyło i chciałem chronić ją i jej dziecko przed całym światem. Kiedy moja zmiana dobiegła końca, poszedłem do najbliższego sklepu, kupiłem trochę jedzenia i niezbędnych leków i zaniosłem to wszystko nocnym pacjentom. Było bardzo smutno i ciężko patrzeć na tę rodzinę. Dorota powiedziała mi, że jej chłopak zostawił ją, gdy była w ciąży i od tamtej pory w żaden sposób jej nie pomógł, nie pytając nawet, jak się miewa jego córka.

Z rodzicami prawie nigdy się nie komunikuje, w domu jest zbyt dużo alkoholu, więc nie może oczekiwać od nich żadnej moralnej ani materialnej pomocy. Dorota stara się pracować na pół etatu, ale przy małym dziecku nie wychodzi jej to najlepiej. Czasami zostawia córkę z przyjaciółką, podczas gdy sama pracuje, ponieważ rozpaczliwie brakuje jej pieniędzy na mieszkanie.

Od przyjęcia dziecka do szpitala minęły prawie trzy tygodnie. Dziecko jest zdrowe, musi wrócić do domu, ale gdzie dokładnie? Kiedy Dorota się pakowała, wszedłem do pokoju, pomogłem dziewczynie, wziąłem dziecko za rękę i powiedziałem, żeby poszły ze mną. Nie powiedziałam, dokąd idziemy.

Po drodze poprosiłem dziewczynę o rękę. Ta propozycja była dla niej ogromnym zaskoczeniem.

Od tego wydarzenia minęły trzy lata i przez cały ten czas nigdy nie żałowałem, że się jej oświadczyłem. Od pierwszego spotkania zakochałem się w Dorocie i jej córce, a teraz spodziewamy się kolejnego dziecka. Nie chcę nawet myśleć o tym, co by się stało, gdybym nie był wtedy na nocnej zmianie.

Rate article
Fajna Tajna
Od kilku lat pracuję w szpitalu miejskim. Nie mamy wielu lekarzy, ale za to mamy wielu pacjentów. Często pracuję na nocnej zmianie, a jednego z nich zapamiętam do końca życia