Moja Sandra już dawno przestała wykonywać swoje kobiece obowiązki, bo zawsze ma ważniejsze rzeczy do zrobienia.
Ostatnio w ogóle nie chce jej się nic robić w domu, a jeśli już, to tylko na pokaz. Doszło do tego, że muszę jeść na mieście, bo w domu nic na mnie nie czeka. Podobnie jest z praniem, moja żona nie chce nawet włączyć pralki, a ja nie wiem, jak to zrobić. Nie wiem, co z tym wszystkim zrobić, bo do matki też nie chcę z tym iść. Kiedy próbowałem porozmawiać o tym z żoną, obiecała mi, że wkrótce wszystko się zmieni.
Ostatnio pilnie potrzebowałem stroju piłkarskiego . Nasza firma stale organizuje różne zawody między działami, ja biorę udział w zawodach piłkarskich, strój trzeba prać i prasować. Znając moją żonę, pomyślałem o zamówieniu nowego, ale nie zdążyliby go przysłać na czas. Poprosiłem ją więc, aby się tym zajęła, a ona zgodziła się, obiecując, że rozwiesi pranie. W jednym z zestawów prania znalazłem koszulkę Simpsonów. To była męska koszulka, nie należała do mnie, a nasz syn był na nią za młody. Zapytałem żonę, skąd ją mamy, a ona tylko wzruszyła ramionami i zajęła się swoimi sprawami.
Mojej żony nie było, a ja próbowałem się skupić na pilnym raporcie do pracy, ale ta koszulka wciąż przykuwała moją uwagę, wiedziałem, że gdzieś ją widziałem……Musiałem wytężyć pamięć, a potem przekopać się przez zdjęcia w telefonie , aby znaleźć zdjęcie “ błazna” Aleksa. Był mężem najlepszej przyjaciółki Sandry, typem faceta, którego nie można traktować poważnie, ponieważ ogląda kreskówki i nosi takie koszulki mając 40 lat na karku. Ale moja Sandra zdawała się mieć inne zdanie.
– Nigdy nie sądziłem, że mnie zdradzisz! I to z kim? Z tym głupkiem Aleksem, który nie potrafi sklecić dwóch słów – nie mogłem się powstrzymać od krzyku, gdy moja żona wróciła.
– Nie rozumiesz, to była chwila namiętności, zwykły wypadek, nic poważnego – odpowiedziała, nie patrząc na mnie.
Poszedłem spakować swoje rzeczy, nie zamierzałem tolerować takiej postawy i być głupim jeleniem, któremu przyprawia się rogi.




