“Nie dzwoń więcej! Po co marnować czas?

Ukończenie studiów wiązało się z dwoma ważnymi wydarzeniami – moim ślubem i pierwszą pracą. Zaczęłam pracować jako menedżer w dobrej firmie,  po kilku latach poszłam na urlop macierzyński – urodziłam piękną córkę Ninę. Nina wyrosła na mądrą dziewczynę, więc mój mąż i ja nie szczędziliśmy wydatków, aby opłacić jej edukację na prestiżowym uniwersytecie, a po ukończeniu studiów mój mąż znalazł dla niej dobrą pracę.

Rok później przedstawiła nas swojemu narzeczonemu. Potem był ich ślub i narodziny dzieci.

Dziewczynki miały 8 lat, kiedy zmarł ich dziadek, mój mąż. To była wielka strata dla wszystkich. Moja córka rozumiała, jakie to było dla mnie trudne, więc dzwoniła do mnie codziennie po pracy i coś mi opowiadała, a ja dzieliłam się z nią tym, co działo się ze mną w tym czasie.

Ale potem moja córka stała się bardziej zajęta. Kiedy do niej dzwoniłam, wymyślała wymówki, dlaczego nie może teraz ze mną rozmawiać. Z czasem moja córka wróciła do dzwonienia do mnie raz na kilka dni i były to raczej telefony “na odczepnego”, bo albo sprzątała, albo gdzieś wyjeżdżała. Pewnego dnia poczułam się urażona i kiedy zadzwoniła, warknęłam: “Jeśli nie masz czasu dla własnej matki, to nie dzwoń. Dlaczego dzwonisz do mnie i robisz coś innego w tym samym czasie?”.

Jednak moja córka jakoś z tego wybrnęła, a ja przeprosiłam ją za moje słowa. Od tego czasu zaczęła dzwonić do mnie trochę częściej, a potem wróciła do dzwonienia raz w tygodniu.

Byłam bardzo urażona postawą mojej córki wobec mnie. Doszło do tego, że nie chciało mi się jeść ani spać.

Punktem zwrotnym było to, że nie dzwoniła do mnie przez cały tydzień i nie odbierała moich telefonów, więc kiedy  do mnie dodzwoniła, powiedziałam jej głośno: “Nie dzwoń do mnie więcej! Po co marnować czas na coś , czego nie potrzebujesz? Dawno temu zdałam sobie sprawę, że ani ty, ani twoje dzieci nie jesteście zainteresowani tym, czy babcia żyje i ma się dobrze, chcecie tylko, żeby przysyłała wam prezenty urodzinowe! To wszystko!”

Moja córka była wściekła i powiedziała, że więcej do mnie nie zadzwoni, skoro jestem taką egoistką. Jej słowa sprawiły, że zrobiło mi się niedobrze, serce zaczęło mi walić, a potem wszystko stało się czarne i obudziłam się w szpitalu.

Pielęgniarka wysłuchała mojej historii z przyjemnością, ale kiedy usłyszała jej koniec, potrząsnęła głową i powiedziała: “Wy, starsi, często zapominacie, że my, młodzi ludzie, mamy zajęte życie, musimy pracować, wychowywać dzieci, rozwijać się, robić coś w domu i bardzo trudno jest znaleźć na tej liście rzeczy do zrobienia wystarczająco dużo miejsca na dobrą, długą rozmowę, dlatego powinniście doceniać chwile, w których pamięta się o was nawet w drodze do sklepu.  Moja rada dla ciebie będzie krótka: znajdź coś do robienia, co sprawi, że będziesz zajęta, a wtedy nie zauważysz mijających dni, gdy nie zadzwoni twoja córka lub wnuki”.

I rzeczywiście, kiedy robisz to, co kochasz, nie myślisz o tym, czy ktoś się o ciebie troszczy.

Rate article
Fajna Tajna
“Nie dzwoń więcej! Po co marnować czas?