Tego dnia moja najlepsza przyjaciółka Sara wychodziła za mąż. Z jednej strony cieszyłam się jej szczęściem, ale z drugiej zdawałam sobie sprawę z tego , że jej narzeczony jest prawdziwym narcyzem, który nie widzi nikogo poza sobą.
W tym wyjątkowym dniu Sara wyglądała po prostu oszałamiająco i każdy po prostu musiał ją komplementować.
Ceremonia odbyła się poza domem, w lesie . Pan młody czekał już na swoją ukochaną obok altanki. Sara została wyprowadzona przez swojego tatę w takt pięknej, czułej piosenki. Wszyscy byli nią zafascynowani.
Ceremonia się rozpoczęła i oto moment, w którym pan młody zostaje zapytany, czy jest gotowy spędzić życie z tą kobietą.
– Och, co za trudne pytanie! powiedział pan młody dziwnym tonem, a wszyscy goście i panna młoda wstrzymali oddech, Ale jak mogę odmówić mojemu sercu, które pragnie tej kobiety? Zgadzam się!
Kiedy Sarze zadano to samo pytanie, nagle odwróciła się do gości i powiedziała:
-Nie będzie ślubu! Nie zniosę dłużej tego zadufanego w sobie głupca!
Goście panny młodej nadal mają powód do radości! W końcu dokonała właściwego wyboru i będziemy to świętować razem z nią!




