Moja starsza siostra jako dziecko zawsze dostawała najlepsze prezenty. I teraz jest dokładnie tak samo.

Kiedy byłam dzieckiem, nie zawsze rozumiałam, że ja i moja siostra dostawałyśmy na urodziny czy Sylwestra rzeczy o zupełnie innej wartości i cenie. Rodzice zawsze wybierali dla niej coś lepszego, droższego, bardziej potrzebnego, a dla mnie zabawki, bo jestem trzy lata młodsza. I to się nie zmieniało, niezależnie od tego, czy miałam siedem, czy dwanaście lat. Zawsze jakieś bzdury, jakieś kolorowanki, jakieś flamastry, jakieś żele pod prysznic dla księżniczek. A Irena dostała swój pierwszy telefon, kiedy miała osiem lat. I co roku jej zmieniali, a mnie nawet nie zawsze pozwalali “niańczyć” stary, uważając, że jestem za mała i nieodpowiedzialna.

Irena dostawała piękne modne ubrania na święta, a ja jej rzeczy, i to nie zawsze. Nie tylko moi rodzice nas tak traktowali, ale też babcia, która dawała Irenie pieniądze, a mnie książki typu “Jak wyrosnąć na damę” czy coś podobnego. A moja ciocia z zagranicy wysyłała Irenie wszystko, co najlepsze, w tym plecaki i torby, podczas gdy ja dostawałam tylko słodycze.

Wszyscy w mojej rodzinie jakoś mnie pomijali, wierząc, że skoro jestem młodsza, to niczego jeszcze nie potrzebuję.

Najbardziej obraźliwe jest to, że teraz, gdy mam dwadzieścia lat, moja siostra jest traktowana w ten sam sposób. Moi rodzice kręcą się i biegają, bo postawili sobie za cel wyremontowanie dawnego mieszkania babci – chcą je podarować Innie na urodziny. Wtedy będzie mogła się od nas wyprowadzić i usamodzielnić. Żądają nawet ode mnie stypendium, bo przecież muszę chcieć dać siostrze prezent. Ale ja nie chcę. Sama wymyślę, co jej dać. Dlaczego miałabym dawać ostatnie pieniądze na jej mieszkanie? Moi rodzice raczej nigdy nie dadzą mi czegoś takiego. Pewnie wszystko przekażą Irenie, myśląc, że jakoś sobie poradzę.

Rate article
Fajna Tajna
Moja starsza siostra jako dziecko zawsze dostawała najlepsze prezenty. I teraz jest dokładnie tak samo.