Dwa lata temu moja siostra znalazła się w dość dziwnej sytuacji. Poznała przez internet przystojnego mężczyznę. Rozmawiali na czacie przez długi czas, ponieważ Wiktor mieszkał i pracował za granicą. Latem napisał, że chciałby się z nią spotkać i planuje przyjechać do Polski. Zaproponował, aby pojechali razem na wakacje. Moja siostra bardzo się z tego ucieszyła i już zdążyła mi się pochwalić. Renata chciała, żeby coś wyszło z tego związku. Wiktor był samowystarczalnym, przystojnym mężczyzną, który potrafił zaskoczyć nawet z daleka. Moja siostra od razu zgodziła się na wakacyjny wyjazd. To była świetna okazja, żeby go lepiej poznać. Zostawiła mi klucze do swojego mieszkania, a sama wzięła urlop.
Wszystko było jak z bajki. Morze, plaża, upał, spacery aż do zmroku. Było jednak jedno “ale”. Renata do dziś nie wie dlaczego, ale przez cały ten czas prawie ze sobą nie rozmawiali. I to nie jest przypadek, że kiedy ludzie czują się ze sobą dobrze to milczą. Problem był inny. Nie mieli wspólnych tematów do rozmów. Już na wakacjach moja siostra zdawała sobie sprawę, że nic z tego nie wyjdzie. Dystans między nimi nie liczył się tylko w kilometrach. Wiktor okazał się prawdziwym nudziarzem. Postanowiła więc zrobić coś innego: jeśli się nie uda ze związkiem, to przynajmniej będzie miała udane wakacje.
Wakacje okazały się sukcesem. Wróciła do domu szczęśliwa. Ale byłam zaskoczona, gdy powiedziała mi, że ten związek się nie uda. Moja siostra pokazywała mi zdjęcia z wakacji, kiedy otrzymała wiadomość od Wiktora. Zawierała ona numer konta i kwotę, którą miała zapłacić za wakacje. Oznacza to, że Renata musiała sama zapłacić za swoje wakacje.
Oczywiście Wiktor oczekiwał, że coś się uda. Ale nie wyszło. Postanowił więc odzyskać pieniądze, które wydał na Renatę . Bez wahania siostra wysłała mu pieniądze, mimo że wcześniej nie było mowy o płaceniu. Ale ta wiadomość była ostatnią kroplą w ich związku. Renata zablokowała go w mediach społecznościowych.





