Moja rodzina chce, żebym wrócił do domu, ale staram się im udowodnić, że życie tutaj jest o wiele lepsze.

Teraz mieszkam w Kanadzie. Przyjechałam tu trzy lata temu i zdaję sobie sprawę, że po zamieszkaniu tutaj nie będę mógła wrócić do mojego małego miasteczka. A raczej nigdy nie będę chciała.

Dopiero tutaj mogłam zrozumieć, czym jest “życie”, a nie egzystencja. W domu zawsze miałam ograniczone dochody, więc jadłam tylko płatki zbożowe, a owoce i pyszne słodycze widziałam na specjalnych imprezach. Tutaj mogę jeść, co chcę, bez żadnych ograniczeń. Często jest to po prostu darmowe, a jeśli coś ci nie smakuje, możesz nawet otrzymać rekompensatę. Nie ma tu podziału na warstwy społeczne. Jeśli pracujesz, możesz jeść to, co jedzą wszyscy.

Na początku byłam szczególnie zaskoczona tym, jak otwarcie kobiety mogą się tu ubierać. W naszym mieście wszyscy sąsiedzi śmialiby się z nich, a mężczyźni nie przepuściliby okazji do zrobienia kiepskiego żartu, ale tutaj nikogo nie obchodzi, jak głęboki masz dekolt i krótką spódniczkę. A co najważniejsze, nikt nie odważyłby się dotknąć cię palcem, a potem powiedzieć “ona sprowokowała”, ponieważ tutaj można łatwo postawić go przed sądem.

Na początku byłam nawet na kilku randkach i byłam mile zaskoczona, że mężczyźni traktowali mnie tak szarmancko. Na początku myślałam, że mam szczęście, ale potem kobiety, które mieszkają tu dłużej, powiedziały mi, że dla nich, jeśli kobieta płaci, jest to obraźliwe.

W końcu przestałam myśleć o tym, jak zaoszczędzić na jedzeniu, żeby kupić zimowe buty, bo teraz mam okazję kupić to wszystko w tym samym czasie, nawet podróżować i oszczędzać. Dobrze mi tu płacą.

Po kilku miesiącach pracy tutaj zdałam sobie sprawę, że mogę kupić nowy telefon lub samochód bez oszczędzania przez miesiące lub lata, tylko dlatego, że chcę. Jestem oburzona, że kiedy pracowałam w moim mieście, jedyną rzeczą, na którą mogłam sobie pozwolić w ciągu roku, był używany telefon, a tutaj mogę kupić dobry używany samochód.
Jestem też zadowolona z tego, jak działa tutaj policja, choć nie ma problemów z przestępczością. Wszyscy boją się kraść, bo wiedzą, że szybko zostaną złapani. W dużym mieście mogę nawet zostawić otwarte drzwi, bo jeśli usłyszę coś dziwnego, policja będzie w moim domu w ciągu kilku minut.

Kiedy odwiedziłam tutejszy szpital, wyszłam z niego z ulgą, a nie irytacją, jak w domu, bo wreszcie nikt nie zadawał mi głupich pytań o to, dlaczego nie chcę rodzić i nie wmawiał mi, że wszystkie choroby leczy się po porodzie. Nikt nie interesuje się moim życiem prywatnym i to jest super.

Tutaj podróżuję do różnych miast, spotykam różnych ludzi, od których mogę się uczyć. Wszyscy żyją według własnego uznania, mają hobby i rzadko narzekają na życie, ponieważ budują je tak, jak chcą. Nie boją się być inni, wiedzą, że ich praca powinna być dobrze opłacana i nie boją się zabierać głosu.

Przez te trzy lata poczułam ulgę, mogłam zrozumieć jak wygląda życie bez ciągłego stresu i myślenia o tym jak zdobyć pieniądze. Teraz mam męża i on dba o mnie i mnie docenia, nigdy nie spotkałam się z takim podejściem do siebie, jak i do znajomych.

Moja rodzina chce, żebym wróciła do domu, a ja staram się im udowodnić, że życie tutaj jest o wiele lepsze . Może wkrótce oni też nie będą chcieli mieszkać w naszym małym miasteczku.

Rate article
Fajna Tajna
Moja rodzina chce, żebym wrócił do domu, ale staram się im udowodnić, że życie tutaj jest o wiele lepsze.