Moja matka wyrzuciła nas z domu, a wszystko dlatego, że mój syn powiedział jej o…

Niedawno po raz pierwszy uczestniczyłam w rozprawie sądowej. Mój mąż i ja otrzymaliśmy wezwanie kilka miesięcy temu. Zostaliśmy pozwani przez moją matkę!

Moja matka ma prawie sześćdziesiąt lat. Kiedy była młoda, wyszła za mąż, urodziła dzieci i nie pracowała. A kiedy ja i moja siostra dorosłyśmy, nadal zajmowała się domem,  a potem pojawiły się wnuki. Okazało się więc, że nigdy nie przepracowała ani jednego dnia. Jednak nigdy nie siedziała bezczynnie, zawsze znajdując coś do zrobienia.

Moja siostra wyjechała za granicę kilka lat temu,  wyszła tam  za mąż i została. Ja wyszłam za mąż tutaj i razem z mężem zdecydowaliśmy się zamieszkać z mamą.

Początkowo mieszkaliśmy osobno i wynajmowaliśmy mieszkanie, ale dziesięć lat temu zmarł mój ojciec, moja matka nie była sobą z żalu i postanowiliśmy się przeprowadzić. Żyło nam się dobrze, prawie nigdy się nie kłóciliśmy i byłoby tak dalej, gdyby mój starszy syn nie przyprowadził do domu dziewczyny w ciąży, mówiąc, że teraz będzie tu mieszkać i, że  wkrótce się pobiorą.

Mój mąż i ja nie byliśmy zbyt szczęśliwi, gdy otrzymaliśmy tę informację, ponieważ mój syn ma dopiero 18 lat , ale postanowiliśmy go wesprzeć. Moja mama prawie oszalała, gdy usłyszała tę wiadomość. Obrażała swojego wnuka każdym słowem i powiedziała, że w jej domu nie ma miejsca dla noworodków. A potem, zamiast z nami porozmawiać, poszła do sądu i złożyła wniosek o zmuszenie nas do opuszczenia jej domu.

Oczywiście rozumiemy, że małe dziecko oznacza krzyki i hałas, ale nie możemy zrozumieć zachowania mojej matki. Dlaczego nie zaproponowała nam przeprowadzki do domu na wsi albo sama tam nie pojechała, przecież dla ciężarnej lepiej być bliżej szpitala…
Moja matka zawsze kochała dzieci, nie tak dawno temu zasugerowała mi i mojemu mężowi trzecie dziecko, a teraz to… Oczywiście dla mojego syna było za wcześnie na zakładanie rodziny, ale skoro tak się stało, to trzeba się z tym pogodzić.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że jeszcze niedawno wydaliśmy z mężem wszystkie pieniądze na jednopokojowe mieszkanie, w którym nadal trwa remont. Przeprowadzimy tam syna i synową i będziemy musieli wynająć sobie mieszkanie.

Niedawno spotkałam się z sąsiadką mojej mamy i powiedziała mi, jak mama chwali się, że nas wyrzuciła i wreszcie mieszka sama. Ale teraz porzuciła nas w trudnej sytuacji, więc czy przyjdę jej z pomocą, gdy będzie chora? Moja siostra jest daleko i nie będzie w stanie natychmiast przylecieć, a ja mogłabym jej pomóc z bliska….

Kiedy pomyślę o tym, że moja mama wyrzuciła nas z domu  z powodu małego aniołka, który jeszcze się nie urodził, nie mogę w to uwierzyć…

Co sądzisz o tym, co zrobiła moja mama? Postąpiła słusznie czy nie?

Rate article
Fajna Tajna
Moja matka wyrzuciła nas z domu, a wszystko dlatego, że mój syn powiedział jej o…