Moja matka przyszła zażądać ode mnie połowy mieszkania, tak jakby miała tu teraz zamieszkać.

W pierwszych latach mojego życia widziałem moją matkę kilka razy i byłam przekonana, że tak powinno być, ponieważ wychowywała mnie moja babcia. Moje pierwsze pytania pojawiły się, gdy wszyscy przyszli do pierwszej klasy ze swoimi matkami i ojcami, a ja byłam jedyną, która przyszła z babcią. Babcia nie potrafiła znaleźć odpowiedzi na moje pytanie, więc po raz kolejny przypomniała mi, że bardzo mnie kocha. Zrozumiałam, że mówienie o tym było dla niej bolesne i nigdy więcej nie zadawałem jej takich pytań.

Wiele lat później w końcu dowiedziałem się, dlaczego moje życie potoczyło się tak, a nie inaczej, ale od mojej babci, ponieważ nigdy nie widziałem mojej matki. Powiedziała mi, że kiedy zmarł mój tata (zanim się urodziłam), mama zaczęła spotykać się z innymi mężczyznami i tam poznała wujka Mariana. Na początku wszystko było w porządku, ale potem powiedział jej : albo on, albo ja. Jak widać, wybrała jego, więc przyprowadziła mnie do babci, matki mojego taty, aby się mną zaopiekowała.

Miałam 20 lat, kiedy zmarła moja babcia. To była dla mnie wielka strata, którą mocno i długo przeżywałam, bo teraz nie miałam nikogo bliskiego.

Miałem szczęście, że babcia przepisała na mnie mieszkanie, gdy byłam jeszcze mała, więc miałam gdzie mieszkać i przynajmniej nie musiałam się o to martwić.

Rok po śmierci babci mama postanowiła mnie odwiedzić. Miałam nadzieję, że przyszła z kondolencjami i przeprosinami za błędy młodości, ale się myliłam. Przyszła zażądać ode mnie połowy mieszkania, jakby miała tu teraz zamieszkać, bo pokłóciła się ze swoim Marianem. Natychmiast powiedziałem jej, że nigdy tu nie zamieszka i może wrócić tam, skąd przyszła.

Wtedy mi się oberwało,ze niby to ja jestem złą i niewdzięczną córką. Za co niby miałabym jej dziękować? Za to, że wymieniła mnie na mężczyznę?

Potem już się z matką nie spotkałyśmy. Minęło dziesięć lat, mam własną rodzinę i małą córeczkę, a za każdym razem, gdy na nią patrzę, nie wyobrażam sobie że mogłabym ja zostawić i odejść do faceta, nie, nie mogę zrozumieć.

Nie komunikuję się z matką i nie mam na to ochoty, była i pozostaje dla mnie obcą osobą. I nawet jeśli po tym wszystkim jestem najgorszą córką, nie chcę wpuszczać jej do swojego życia.

Rate article
Fajna Tajna
Moja matka przyszła zażądać ode mnie połowy mieszkania, tak jakby miała tu teraz zamieszkać.