Moja matka nie docenia tego, co dla niej robię. Za to Anna jest dla niej zawsze najlepsza, bo mieszka tysiące kilometrów stąd i dzwoni do niej raz w roku.

Im bliżej rodziny mieszkasz, tym gorzej. Nie dość, że wiecznie się kłócimy, to jeszcze nie doceniają tego, co robimy na co dzień. Zresztą moja mama nie widzi wszystkich wydatków, które dla niej robię: comiesięcznych zakupów leków, opłat za jej hospitalizację, wyjazdów do sanatoriów i wakacji nad morzem latem. Choć jestem samotna i nie mogę uszczęśliwić mamy wnukami, zawsze staram się otoczyć ją troską, by nie czuła się opuszczona. Robię wszystko, by czuła się dobrze. Ale jak można porównać moją wieczną obecność w jej mieszkaniu i “grosze”, które na nią wydaję, do telefonu od jej najstarszej córki Anny? Albo do paczki pełnej miętówek z Francji, na których można połamać sobie zęby?

Za siostrą też czasem tęsknię, bo mieszka daleko. Nie widziałyśmy się od ponad pięciu lat – ostatni raz przyjechała pokazać mamie wnuczkę. Ale oni mieszkają we Francji, robią swoje, mają tam swoje życie, pracują. Przypomina sobie o matce raz w roku – w jej urodziny. Wtedy dzwoni. Nigdy nie wysłała żadnych pieniędzy, nigdy nie zrobiła nic znaczącego dla swojej matki, mimo że ma tam więcej możliwości. Ale z jakiegoś powodu moja matka jest zawsze szczęśliwsza z Anną niż ze mną. Rozmawia z nią przez telefon i potrafi mnie zbesztać za to, że wciąż z nią mieszkam.

Może naprawdę powinnam była odejść dawno temu. Zostawić ją w spokoju, nie dawać jej pieniędzy i dzwonić tylko w jej urodziny. Wtedy zrozumiałaby, że życie ze mną jest dla niej o wiele łatwiejsze. I doceniłaby mnie bardziej niż teraz, kiedy zawsze jestem w pobliżu.

Rate article
Fajna Tajna
Moja matka nie docenia tego, co dla niej robię. Za to Anna jest dla niej zawsze najlepsza, bo mieszka tysiące kilometrów stąd i dzwoni do niej raz w roku.