Moja matka miała dwie córki: mnie i Zofię. Moja siostra i ja mamy dzieci od dawna. W tym roku moja mama pojechała w wakacje nad morze, zabierając ze sobą córkę Zofii. Nikt nie zaprosił mojego dziecka.
Po ślubie chcieliśmy z mężem mieszkać osobno, więc wzięliśmy kredyt hipoteczny i kupiliśmy mieszkanie. Ale moja siostra początkowo mieszkała z mężem, a po rozwodzie wróciła do matki. Oczywiste jest więc, że od tego czasu bardzo się do siebie zbliżyły. Moja matka zawsze starała się pomagać Zofii we wszystkim i współczuła jej.
Pewnego lata mama postanowiła wyjechać na wczasy nad morze Moja siostra natychmiast poprosiła, aby jej córka pojechała z matką. Kiedy się o tym dowiedziałam, postanowiłam wysłać córkę razem z nimi. Pomyślałam, że wspólne wakacje będą ciekawsze dla dzieci.
Ale moja mama odmówiła, mówiąc, że nie poradzi sobie sama z dwójką wnucząt i że to nie jest odpowiedni rodzaj wakacji. A ja mam męża, więc on może zabrać rodzinę na wakacje, w przeciwieństwie do mojej siostry. Ona nie ma nikogo.
Byliśmy z mężem niemile zaskoczeni. Jak możemy wyjechać na wakacje, skoro wciąż mamy niespłacony kredyt hipoteczny?
Tak więc moja córka została w domu przez całe lato, podczas gdy córka mojej siostry pływała w morzu i opalała się.
Moja mama bez wahania wysłała zdjęcia z wakacji.
Rozumiem, że matce z dwójką dzieci nie jest łatwo, ale to nie jest miłe.
Czy babcia powinna tak różnie traktowac swoje wnuczki?




