Mój teść miał puste mieszkanie, zanim Krystina i ja pobraliśmy się. Przez jakiś czas je wynajmował, ale kiedy dowiedział się, że zostanie dziadkiem, zaproponował nam, abyśmy opuścili wynajmowane mieszkanie i wprowadzili się do jego mieszkania. To był wspaniały prezent na naszą rocznicę, a ja i moja żona oczywiście wprowadziliśmy się z radością.
Mieszkanie nie było złe, nawet jeśli znajdowało się w starym budynku, pachniało trochę wilgocią, a meble pochodziły z ubiegłego wieku. Ponieważ w końcu nie musieliśmy płacić czynszu, postanowiliśmy zainwestować w remont. Najpierw kupiliśmy dobry telewizor, potem nową sofę, na której mogliśmy razem spać, i kupiliśmy tapetę do przyszłego pokoju dziecięcego.
Przez jakiś czas nie mówiliśmy teściowi, że zamierzamy zmienić wystrój mieszkania – po prostu nie uważaliśmy tego za ważne. Ale kiedy niespodziewanie przyszedł i zobaczył materiały budowlane, które kupiliśmy i nową sofę, wpadł w furię. Cały budynek musiał słyszeć, jak na nas krzyczy.
– “To była sofa mojej babci! Jak mogliście ją wyrzucić?
Był wściekły z powodu mebla i prawie dostał zawału, myśląc, że wynieśliśmy również zniszczony dywan. Naprawdę chcieliśmy, ale moja żona zdecydowała, że woli zawieść go do rodziny na wieś.
Mój teść surowo zabronił nam zmieniać tapety czy przestawiać meble. Nie obchodziło go, czy odnowione mieszkanie będzie wyglądać lepiej. Niespodziewanie, w przypływie gniewu, zdradził, że wcale nie oszczędza go dla nas, ale dla Magdy, młodszej siostry mojej Krystyny. Ma teraz piętnaście lat, więc za parę lat będziemy musieli się przeprowadzić, żeby Magda mogła zamieszkać w tym mieszkaniu.
To prezent z niespodzianką. Bardzo tymczasowy prezent.
Krystyna jest wściekła, że ojciec w ten sposób postępuje. Magda dostanie mieszkanie, ale co z nami? Nie pomijając faktu, że Krystyna jest już w szóstym miesiącu ciąży. O wiele gorzej jest zostać rodzicami, żyjąc z myślą, że za kilka lat trzeba będzie przeprowadzić się z powrotem do wynajmowanego mieszkania. Lepiej byłoby nie wydawać pieniędzy na sofy, ale oszczędzać i oszczędzać na zakup własnej nieruchomości. Chociaż, bądźmy szczerzy, jak możemy zaoszczędzić na cokolwiek w ciągu pięciu lat z małym dzieckiem? To nierealne.
Mój teść dosłownie nas urządził. Lepiej byłoby mieszkać w wynajętym mieszkaniu i odpoczywać. A teraz nie mamy gdzie położyć nowej tapety, a Krystyna ma pretensje do rodziny, zwłaszcza do młodszej siostry, która dostaje wszystko.




