Mój syn i ja ciągle się kłócimy, odkąd odeszła od niego żona. Uważałam, że to jego wina ,że ona odeszła. Moja synowa była ogólnie bardzo kochająca wolność dziewczyną z pracą i ambicjami, z własnymi marzeniami i planami, a mój syn chciał mieć rodzinę. Więc synowa zostawiła go samego z córką, bo nie dawała sobie rady, brakowało jej uwagi ukochanego męża, bo cały swój czas poświęcał córce.
Chciałam dla syna jak najlepiej, byłam zła, że tak to się potoczyło, próbowałam namówić synową do powrotu, dlatego się pokłóciliśmy. A potem mój syn zerwał ze mną kontakt, dając do zrozumienia w każdy możliwy mu sposób, że mnie nie potrzebuje i że sam wychowa swoją córkę.
Nadal utrzymywałam kontakt z dzieckiem i czasami je widywałam, ponieważ syn mi na to pozwalał. Ale nigdy nie przyprowadził jej do mnie, aż do tego zimowego wieczoru.
Przyszli niespodziewanie. Syn przytulił mnie i pocałował córkę w policzek. Powiedział, że musi wyjechać ze względu na pracę, a ja jestem jego jedyną bliską krewną. Przywiózł dwie torby rzeczy małej, w tym dokumenty i kartę medyczną. Zajęło mi trochę czasu, aby zdać sobie sprawę, że to się dzieje z jakiegoś powodu, i dopiero wtedy , gdy pożegnałam się z synem, moja wnuczka powiedziała mi, że jej ojciec nie wróci, ponieważ jest bardzo chory.
Dziewczynka płakała, mówiąc, że tata ma problemy z kośćmi i wkrótce nie będzie mógł chodzić. Bardzo się zmartwiłam, więc zadzwoniłam do syna. Nie miał wątpliwości, że szybko zapytam wnuczkę, co się stało.
– Nie jest tak źle, zapewnił mnie przez telefon, mój przyjaciel znalazł świetną klinikę i chcę spróbować się tam leczyć. Jest w Niemczech, więc pojadę tam na jakiś czas. Zajmij się małą przez jakiś czas.
Głupio to mówić, ale dzięki chorobie moje dziecko znów się do mnie zwróciło, więc jak mogę nie skorzystać z takiej okazji? Znów rozmawiamy przez telefon, odprowadzam wnuczkę do przedszkola i na angielski, wspieram syna w oczekiwaniu na jego powrót do domu. Każdego dnia modlę się, aby wszystko poszło dobrze w jego leczeniu i abyśmy znów byli rodziną, kiedy wróci. Pomogę mu w każdy możliwy sposób.




