Moi sąsiedzi wykorzystują moją dobroć, a ja nie mam odwagi im odmówić

Mój sąsiad musiał sprzedać swój samochód, ponieważ nie było go stać na jego utrzymanie z powodu niskiej pensji. Samochód wymaga dużo pieniędzy. Potrzebne są naprawy, paliwo, myjnia… A on musiał jeździć do pracy na drugi koniec miasta. Ich dziecko chodzi do szkoły w tamtej dzielnicy, a i jego żona tam pracuje.

Autobusy w naszym mieście nie jeżdzą zbyt często. Jest to szczególnie widoczne w czasie, gdy wszyscy spieszą się do szkoły i pracy.

I wtedy mój sąsiad znalazł wyjście. Zaczął używać mojego samochodu jako taksówki. Pamiętam, jak raz poprosił mnie, żebym podwiózł go do pracy. Oczywiście się zgodziłem. Wieczorem zasugerował, że jutro rano znów się spotkamy.

Kiwnęłam głową. A on dodał:

“Moi ludzie też jadą jutro do miasta. Możesz ich podwieźć?

Nawet nie wiedziałem, co powiedzieć.

Od tego czasu cała jego rodzina korzysta z mojej uprzejmości. Zacząłem nawet sugerować, że paliwo jest teraz drogie. Ale sąsiad tylko z tego żartuje:

– “Sąsiedzie, nie bądź takim skąpcem. Znamy się od lat.”

Moja żona już zaczęła się ze mną kłócić. Jestem po prostu wykorzystywany i nie mogę powiedzieć “nie”.

Cała rodzina wsiada do mojego samochodu każdego ranka i nie widzą w tym nic złego. Rozumiem, że ludzie potrzebują pomocy, ale…

Zastanawiam się, czy oni pomogą mi, jeśli kiedyś będę czegoś potrzebował.

Co o tym sądzisz?

Rate article
Fajna Tajna
Moi sąsiedzi wykorzystują moją dobroć, a ja nie mam odwagi im odmówić