Moi rodzice mają dziwne pomysły. Uważają, że nie powinienem zdobywać wyższego wykształcenia, lepiej od razu iść do pracy

Mój tata żyje w jakiejś przeszłości, w której uczył się tylko przez dwa lata w technikum, rzucił szkołę, a dzięki swoim przyjaciołom, znajomym dostał pracę w fabryce, w której jest teraz kierownikiem. Fakt, że musiał piąć się po szczeblach kariery nie ma dla niego znaczenia. Wręcz przeciwnie, wierzy, że jeśli zacznę jako ochroniarz w firmie, to będę mógł awansować na dyrektora.

Tata nie rozumie, że mamy inne czasy – wyższe wykształcenie ma znaczenie. W końcu możesz nie pracować w swojej dziedzinie, ale na rozmowie kwalifikacyjnej zawsze pytają, czy masz wyższe wykształcenie. Dla jakiegoś kierownika sklepu może to nie mieć większego znaczenia, ale ja nie chcę zostać byle kim. A już na pewno nie chcę pracować jako ochroniarz. Mam mózg, chcę go używać. Ale moi rodzice są temu przeciwni.

Tata powiedział, że skoro nie udało mi się, dostać na studia za pierwszym razem i nie mogłem znaleść pracy żeby na nie zarobić, to w przyszłym roku powinienem liczyć tylko na siebie. Albo uda mi się dostać i będę zdany na siebie, albo znowu pójdę do pracy, bo rodzice uważają, że czesne to głupota.

Naprawdę mam nadzieję, że uda mi się dostać na własną rękę, ale czuję, że moi rodzice po prostu nie widzą we mnie żadnego potencjału. Myślą, że będąc ochroniarzem i tak dostanę się do biura. Ale tak się nie dzieje. Nie można zostać wartościowym pracownikiem bez wyższego wykształcenia. Chciałbym, żeby moi rodzice kiedyś zdali sobie z tego sprawę.

Rate article
Fajna Tajna
Moi rodzice mają dziwne pomysły. Uważają, że nie powinienem zdobywać wyższego wykształcenia, lepiej od razu iść do pracy