Maria bardzo się spieszyła do domu, do mamy, dostała dzisiaj doskonałą ocenę jako dowód na to, że pięknie maluje! Nauczyciel pochwalił ją i dał jej kolorowankę!
Przez pierwszy rok, po tej strasznej tragedii Maria wracała ze szkoły zawsze z ojcem, a kiedy wchodziła do domu, pierwszą rzeczą, jaką robiła, był bieg do zdjęcia mamy z czarną wstążką, aby podzielić się swoimi nowymi sukcesami.
Później jej ojciec przyprowadził do domu nową kobietę, której na początku nie mogła pokochać.
To uczucie było wzajemne, ponieważ ciotka Renata również nie lubiła dziewczyny.
-W jej wieku dzieci cieszą się życiem i bawią się lalkami z przyjaciółmi! A ona za każdym razem idzie do zdjęcia matki i rozmawia z nią, nie zdając sobie sprawy, że to nigdy nie przywróci jej mamy!– mówiła Renata.
Później Renata chciała, aby dziewczynka nazywała ją mamą, co jeszcze bardziej rozzłościło Marię, ponieważ ma tylko jedną mamę,
-a to, że moja mama jest w niebie, nie oznacza, że możesz być moją nową mamą .
Ojciec Marii widział, że jego córka nie dogaduje się z macochą, ale nigdy nie zwracał na to większej uwagi. Czasami macocha odmawiała dziecku jedzenia, bo nie chciało mówić do niej mamo, ale nawet wtedy ojcu udawało się zachować spokój.
Dziewczynka chodziła do szkoły zapłakana, ponieważ rodzice w ogóle nie zwracali na nią uwagi, nawet nie wołali jej na śniadanie, ale w szkole była nauczycielka plastyki, która chwaliła ją za szczególny talent do rysowania i dała jej dużą kolorowankę.
Po szkole dziewczynka pobiegła “do mamy” na cmentarz, przytuliła się do pomnika i opowiadała mamie o tym, jak koledzy z klasy składali jej życzenia z okazji urodzin.
-Na dworze jest naprawdę zimno, mamo, ale wiesz, że zawsze czuję się cieplej, kiedy jestem z tobą! – mówiła dziewczynka. Nowa żona taty próbowała mnie przekonać, żebym chodziła do ciebie rzadziej, mówiąc mi, że już mnie nie słyszysz, bo nie żyjesz! Nie chcę jej wierzyć, nie jest miła i oszukuje mnie. Kiedy powiedziałam o tym wychowawczyni, powiedziała, że jesteś przy mnie, nawet jeśli ja cię nie słyszę. Nie będę jednak zła na macochę, może chce dla mnie jak najlepiej..
Mała Maria usiadła i zaczęła malować obrazy przy pomniku matki , nie chciała wracać do domu. Wiedziała, że w domu jest zła macocha i ojciec, którzy mają ją gdzieś. Dziewczyna nie zauważyła więc, jak zasnęła.
Tego samego dnia ciotka Renata pokłóciła się z mężem i poszła do matki, a jej mąż wyszedł z kolegami, więc nikt nawet nie pamiętał o małej Marii, która zniknęła w mroźny wieczór. Nauczycielka plastyki przypomniała sobie o dziewczynce, ponieważ Maria obiecała przynieść jej swoje rysunki przed pierwszą lekcją i zaczęła dzwonić do ojca.
Niestety, dziewczynka zasnęła na zawsze. Nie było sposobu, aby ją uratować.
Minęło kilka miesięcy, a ojciec wciąż nie mógł uwierzyć, że stracił dwie najdroższe mu osoby. Teraz czeka, by być z nimi, bo nie ma już po co żyć.




