– Mamusiu, mamusiu. Nie oddawaj nas, proszę.

Pracuję w opiece społecznej od ponad dwudziestu siedmiu lat.

Widziałem wiele rzeczy w mojej karierze zawodowej. Ale nigdy nie zapomnę mojego pierwszego dnia w pracy.

Miałem dwadzieścia trzy lata, kiedy zaczołem prace i od tamtej pory pracuję tutaj. Przyzwyczaiłem się do mojej pracy i nie chcę zmieniać miejsca pracy.

Pierwszego dnia w pracy moja szefowa wezwała mnie do siebie. Nie wiedziłem, dokąd mnie zabiera. Ale po drodze wszystko zrozumiałam. Jechaliśmy samochodem z policją. Potem samochód zatrzymał się w wiosce czterdzieści kilometrów od miasta.

Jak się okazało, chodziło o odebranie dzieci rodzicom. Wydawało mi się to zbyt okrutne i nie mieściło mi się w głowie. Jak można odbierać dzieci rodzicom?

Ale kiedy dotarliśmy na miejsce, zmieniłem zdanie. Staliśmy przed starym, zaniedbanym domem z powybijanymi oknami. Wokół walały się śmieci. Z domu wydobywał się nieprzyjemny zapach.

Weszliśmy do środka. Dwie dziewczynki, w wieku siedmiu i czterech lat, bawiły się na podłodze. Ich matka siedziała przy stole z kilkoma mężczyznami i piła. W tym samym czasie była w ciąży.

Na środku pokoju leżały butelki po wódce. Moja przełożona podeszła do matki dziewczynek i zawołała ją. Pokazała jej decyzję sądu o pozbawieniu jej praw rodzicielskich.

Kobieta nawet nie podniosła wzroku, tylko powiedziała:

– “Dobrze. Tylko je nakarm, bo jadły wczoraj”.

Dziewczynki płakały i wołały mamę:

– Mamusiu, mamusiu. Nie oddawaj nas. Kochamy naszą mamę.

Rate article
Fajna Tajna
– Mamusiu, mamusiu. Nie oddawaj nas, proszę.