Kryzys wieku średniego mojego ojca czyni go osobą nie do zniesienia. Kiedyś dobrze mi się z nim mieszkało, ale teraz marzę o wyprowadzce.

Byłam późnym dzieckiem, bo mama i tata przez długi czas nie mogli mieć dziecka, musieli przejść wiele badań, poddać się długiemu leczeniu i szukać sposobów na to, bym pojawiła się na świecie. Nigdy nie pozwalam sobie o tym zapomnieć, ale jednocześnie nie lubię, gdy rodzice ucierają mi nosa podczas kłótni, przypominając o tym, ile ich kosztowałam.

Niektóre ostre słowa i stwierdzenia słyszałem tylko podczas kłótni lub gdy zostałam za coś zbesztana. Myślałam, że gdy będę starsza, będę w stanie tego uniknąć, ale nawet gdy nie jesteś już dzieckiem, twoi rodzice nie przestają uważać się za twoich mentorów i nie przestają cię pouczać. W przypadku mojego taty osiągnęło to nowy poziom, odkąd skończył czterdzieści sześć lat.

Byłam jeszcze w szkole i nie miałam dokąd pójść, więc musiałam znosić jego ponury nastrój, niepotrzebne rady i próby edukowania mnie. Milion razy w tygodniu powtarzał takie rzeczy jak “moja ulubiona córeczko” i “zrujnowałaś nam całe życie”. A moja mama nie mogła mnie bronić, bo jej też mówił takie rzeczy.

Planowałam mieszkać z rodzicami przez długi czas – co najmniej cztery lata studiów – ale jestem dopiero na drugim roku i chcę jak najszybciej się wyprowadzić. Mój tata zawsze znajdzie powód, by być ze mnie niezadowolonym i narzekać na wszystkich dookoła, a to obniża moją samoocenę i nastrój. Jeśli ma jakieś problemy, to nie znaczy, że inni są temu winni.

Nie wiem, czy to minie z czasem, czy nie, ale jak tylko znajdę pracę na pół etatu, przeniosę się gdziekolwiek się da, żeby nie być się ciężarem dla mojego ojca.

Rate article
Fajna Tajna
Kryzys wieku średniego mojego ojca czyni go osobą nie do zniesienia. Kiedyś dobrze mi się z nim mieszkało, ale teraz marzę o wyprowadzce.