To był dzień wolny. Już miałem iść do mieszkania, gdy nagle stałem się świadkiem ciekawej sytuacji.
Nasi sąsiedzi siedzieli na ławce niedaleko naszego domu i o czymś sobie rozmawiali. Przywitałem się i z nimi zatrzymując się przez kilka minut. Rozmowa z nimi sprawia, że czuję się jakiś spokojniejszy. W takich chwilach przestaję się denerwować i chcę cieszyć się życiem.
Kiedy stałem na dole, wyszła młoda dziewczyna w wieku około dwudziestu pięciu lat i spojrzała z irytacją na moich sąsiadów na ławce:
– “Jesteście tacy irytujący. Kiedy nie wychodzę, siedzicie i rozmawiacie o wszystkich. A ja muszę ciężko pracować, żebyście wy mogli sobie tak siedzieć” – powiedziała.
Przestaliśmy rozmawiać zaskoczeni. Jej słowa były bardzo nieoczekiwane i nie miały nic wspólnego z rzeczywistością. Starszy pan odezwał się do niej:
– “Dziewczyno, wykonywaliśmy naszą pracę przez długi czas. Nie martw się. Pewnego dnia ty też otrzymasz emeryturę od państwa. A twoje dzieci będą pracować , abyś ty mogła otrzymać wsparcie finansowe od państwa. Myślę, że mam rację. A ty?
– Nie. Trzeba myśleć o starości, gdy jest się młodym” – odparła z przekonaniem dziewczyna.
Nie mogłem znieść takiego chamstwa i zapytałem:
– “Czy sama zarabiasz na godną starość?
– Oczywiście, że tak. Chodzę do pracy, nie siedzę bezczynnie. Ogólnie rzecz biorąc, emeryciteż powinni pracować.
– No dobrze. Wyobraź sobie, że mam siedemdziesiąt cztery lata. Myślisz, że ktoś mnie zatrudni?
– Kto szuka, zawsze znajdzie. Wymówki są najłatwiejsze do znalezienia.
– “Jak długo tu mieszkasz?” – zapytałem.
Dziewczyna uznała moje pytanie za dziwne.
– Dlaczego?
– Twoi rodzice prawdopodobnie też są na emeryturze. Dlaczego nie zaproponujesz im, żeby oddali Ci swoją emeryturę i poszukali pracy? Pozwól im na to. Co powiedziałaś: “Kto szuka, ten znajdzie”. Dlaczego siedzą i nic nie robią?
– Daj spokój, to są moi rodzice!
– Ci starzy ludzie też są czyimiś rodzicami. A ty? Myślisz, że zawsze będziesz młoda? Najpierw dożyj ich wieku, a zobaczę, jak liczysz dni do emerytury. A jeśli nie będziesz miała wystarczająco dużo, co zrobisz? Gdzie będziesz szukała pracy?
Dziewczyna milczała. Nie wiedziała nawet, co powiedzieć. Potem odwróciła się i wyszła. Pożegnałem się z sąsiadami i poszedłem do domu. Długo nie mogłem zapomnieć o tej sytuacji.
Od kiedy emeryci są oskarżani o lenistwo? Kiedyś byli młodzi i pracowali. Teraz zasłużyli na odpoczynek. Dzięki ich pracy żyjemy w dobrobycie.
Oni przyczynili się do naszej przyszłości, a my z kolei możemy im się odwdzięczyć ciężko pracując i płacąc podatki, a nasze dzieci zrobią to dla nas.




