– Będę z tobą aż do końca życia, jeśli będę musiał będę mieszkał w wynajętym mieszkaniu!
Powiedział swojej narzeczonej Alinie, śmiejąc się.
Tego dnia siedzieli w kawiarni i rozmawiali o tym, jak widzą swoją wspólną przyszłość. Początkowo Aleks nalegał, aby zamieszkali z jego rodzicami, ponieważ mają oni duży, przestronny dom na wsi i chętnie by ich przyjęli. Dziewczyna jednak stanowczo zaprotestowała. Nie chciała mieszkać z jego rodzicami, ponieważ w końcu udało jej się wyrwać spod opieki swoich rodziców.
Faktem jest, że matka Aliny nie pozwalała jej żyć tak, jak chciała, nawet gdy dorosła , ciągle próbowała coś “naprawić i ulepszyć”. Na przykład, kiedy dowiedziała się, że jej córka ma chłopaka, Aleksa, zaczęła ją przekonywać, że powinni z nią mieszkać, bo tylko wtedy będzie mogła się czegoś nauczyć i stać się dobrą gospodynią domową.
– Bez względu na to, co powiesz, będziemy mieszkać osobno i nie podlega to negocjacjom – powiedziała w końcu dziewczyna, a chłopak nie miał innego wyjścia, jak tylko się zgodzić.
Oboje pracowali i dobrze zarabiali, więc z łatwością mogli wynająć mieszkanie. Jedyną trudnością było wytłumaczenie tego rodzicom.
Mama Aleksa, Wiktoria, miała jasną strategię, że młodzi powinni z nią zamieszkać. Tłumaczyła im, że tak jest bardziej ekonomicznie , a gdy zaoszczędzą pieniądze na własne mieszkanie, wyprowadzą się. Jednak ona już wcześniej zdecydowała, że weźmie ich pieniądze i będzie nimi zarządzać, ponieważ byli młodzi i mogli je wydać na bzdury. A ona jest kobietą z doświadczeniem, więc znajdzie właściwe zastosowanie dla wszystkiego.
Wszystko jednak potoczyło się nie po myśli obu matek. Najlepsza przyjaciółka Aliny wyjechała za granicę na studia i miała własne dwupokojowe mieszkanie. Zaproponowała więc nowożeńcom, aby tam zamieszkali, płacąc tylko za media i utrzymując wszystko w porządku. Oczywiście Alina i Aleks byli bardzo zadowoleni z tej oferty, ponieważ byłaby to dobra oszczędność.
Wiktoria nie mogła przeboleć tej wiadomości:
-Dlaczego musimy wpuszczać takie kundle do naszej rodziny? Było nam lepiej bez niej!
Kilka lat później nowożeńcom udało się kupić mieszkanie od przyjaciela i stało się ono ich własnością, ale ich rodzice nadal nie mogą się uspokoić, oferując teraz wynajęcie go i zamieszkanie z nimi. Nowożeńcy jednak wszystko rozumieją i żyją na własną rękę, zapraszając rodziców na wakacje i czasami odwiedzając ich w weekendy.
Początkowo matki były bardzo urażone i kłóciły się ze swoimi dziećmi, ale potem zaczęły się godzić, ponieważ ich dzieci już dawno dorosły i teraz układają sobie własne życie.




