Ciotka mojego męża chciała wyremontować swoje mieszkanie za nasze pieniądze

Moja mama była bardzo zła, kiedy dowiedziała się, że przeprowadziliśmy się do ciotki mojego męża. Ostrzegła nas też, żebyśmy nie spieszyli się z remontem. Przecież nie ma pewności, czy za jakiś czas nie wylądujemy na ulicy. Przekonałam jednak mamę, że ciocia Krysia jest miłą i sympatyczną kobietą i nigdy by czegoś takiego nie zrobiła. Obiecała zostawić nam w spadku swoje dwupokojowe mieszkanie, jeśli na starość będziemy o nią dbać i remontować mieszkanie.

Jej mieszkanie naprawdę nie było złe. Jej mąż zmarł osiem lat temu. Był zamożnym człowiekiem. Więc ona nie potrzebowała pieniędzy. Ciocia miała 68 lat i była samotna. Mój mąż i ja byliśmy młodzi, więc chcieliśmy jej pomóc na starość.

Postanowiliśmy posłuchać mojej mamy i nie spieszyć się z remontem, którego ciocia nie mogła się doczekać. Mieszkaliśmy więc z nią, płaciliśmy za media,  ja sprzątałam i gotowałam. W końcu ciotka znudziła się czekaniem na nasze naprawy i zaczęła przypominać nam o tym prawie codziennie. Obiecaliśmy pomóc, ale nie chcieliśmy robić niczego pod przymusem.

Pewnego dnia wróciłam do domu szybciej niż zwykle. Bardzo bolała mnie głowa i pozwolili mi wyjść wcześniej do domu. Otworzyłam drzwi i cicho weszłam, myśląc, że ciocia śpi. Ale na korytarzu usłyszałam, że z kimś rozmawia. Po głosie rozpoznałam teściową. Na początku chciałam iść się z nimi przywitać, ale zmieniłam zdanie, gdy usłyszałam ich rozmowę.

Ciocia wyrażała swoje oburzenie faktem, że nie zrobiliśmy jeszcze żadnego remontu w jej mieszkaniu. Od dawna planowała zlecić nam remont, a potem chciała nas eksmitować i wprowadzić do siebie siostrę mojego męża. Ciotka nawet nie pomyślała o przekazaniu nam swojego mieszkania. To były tylko puste słowa. Okazało się, że moja mama miała rację.

Wtedy weszłam ja. Kiedy teściowa mnie zobaczyła, prawie zaniemówiła.

Rzuciła się do mnie, mówiąc, że ich wystraszyłam.

Odpowiedziałam:

Naprawdę nie dbasz o własnego syna,  zrobisz mu takie świństwo?

Moja teściowa długo się usprawiedliwiała. W międzyczasie zaczęłam pakować nasze rzeczy. Niech jej córka zrobi tam remont.

Mój mąż i ja tymczasowo wprowadziliśmy się do mojej matki. Ale nie planujemy zostać z nią na długo. Chcę mieszkać osobno. Przynajmniej moja mama jest miłą kobietą i nigdy nikogo nie obrazi. Od teraz nie zamierzam nikomu ufać. Jak można nie kochać własnego dziecka i traktować je w ten sposób?

Rate article
Fajna Tajna
Ciotka mojego męża chciała wyremontować swoje mieszkanie za nasze pieniądze