Chciwość mojego ojca prawie zrujnowała moje małżeństwo z Michałem.

Zawsze nie tylko wiedziałam, ale i czułam, że jestem biedniejsza od Michała. Jego pensja była ogromna, a rodzice byli szanowanymi i zamożnymi ludźmi. Ale lubiłam Michała nie z powodu jego pieniędzy. Był moją bliską osobą, moją bratnią duszą.

Po sześciu miesiącach randek Michał oświadczył mi się. Jego matka, o ile wiem, nie była mi przeciwna, po prostu poprosiła mnie, żebym poczekała ze ślubem. Michał oczywiście nie chciał tego robić, pragnąc jak najszybciej uczynić mnie swoją żoną.

Zaraz po ślubie dostaliśmy mieszkanie. Podobno sprezentował nam je ojciec Michała, ale jego matka również zainwestowała w remont, w tym wybrała dla nas tapety i piękne, nowoczesne meble. W trakcie podpisywania umowy Michaił zapytał, czy nie miałabym nic przeciwko, gdyby mieszkanie było zapisane na jego nazwisko – warunek jego rodziców. Byłam trochę urażona, że we mnie wątpią, ale zgodziłam się. Nie kupiłam tego mieszkania, więc dlaczego miałoby być zarejestrowane na kogoś innego niż Michał?

Teściowej się to spodobało i uspokoiło jej nerwy. Po ślubie zaczęła traktować mnie jeszcze lepiej, już nie tak ostrożnie, nie bała się, że mogę okazać się łowcą pieniędzy.

Ale mój ojciec prawie wszystko zepsuł! Wyobrażam sobie, jak bardzo był zmęczony życiem w biedzie i jak bardzo chciał zgarnąć coś z mojego małżeństwa. Nikt nie zaproponował mu, żeby z nami zamieszkał. Pojawił się więc w domu rodziców Michała i zrobił skandal z tego, że jesteśmy mężem i żoną, a ja nie mam nic zapisanego na siebie. Rodziny tak nie robią.

To też odcisnęło piętno na ich stosunku do mnie. Trudno było uspokoić ojca i nadal trudno jest przepraszać, błagając o odzyskanie ich zaufania. Dobrze, że Michał dokładnie wie, jaką jestem osobą i ma pewność, że nie jestem chciwa i nie próbuję go okraść. Gdyby miał jakiekolwiek wątpliwości, na pewno bym nie przetrwała i złożyła pozew o rozwód. To takie żenujące spotkać się z teściową, która dopiero co mi uwierzyła, a potem była świadkiem histerii ojca nad mieszkaniem.

Nie wiem, ile jeszcze czasu musi minąć, żeby rodzice mojego męża przestali się o mnie martwić. To, że pochodzę z biednej rodziny, nie oznacza, że nie kocham Michała albo że potrzebuję tylko pieniędzy. W końcu on, jako osoba, nie szukał kogoś o swoim statusie. Miłość i uczucia między ludźmi są o wiele ważniejsze niż mieszkania i kwoty na koncie bankowym.

 

Rate article
Fajna Tajna
Chciwość mojego ojca prawie zrujnowała moje małżeństwo z Michałem.