Barbara czuła, że nie jest to najlepszy pomysł, ale postanowiła dać szansę temu związkowi. Poznała Piotra na przyjęciu urodzinowym, a potem pozostali w kontakcie. Teraz są parą od ponad roku. Kobieta nigdy nie ukrywała, że jest już po rozwodzie i wychowuje dziecko. Ale jej wybranek nadal był nią zainteresowany.
W wieku trzydziestu pięciu lat czekał na tę, z którą mógłby myśleć o przyszłości. I rzeczywiście. Piotr postanowił oświadczyć się Barbarze. Mimo że pochodził z zamożnej rodziny i mógł znaleźć lepszą partię. Przynajmniej nie rozwódkę. Ale zakochał się w Barbarze, która ma trzydzieści jeden lat. Rozwiodła się trzy lata temu, jej były mąż lubił wypić i był bezrobotny. Nie był jednak takim złym człowiekiem. Kiedy nie pił, spędzał czas z córką, chodził z nią na spacery. Ale w końcu się rozwiedli. Początkowo Barbara zaczęła wynajmować dom, w którym mieszkała z matką i córką. Jej relacje z matką również nie były idealne, a wszystko to z powodu temperamentu matki. Ojciec Barbary opuścił jej matkę jakiś czas temu. Rozumie, dlaczego tak się stało, więc nie obwinia o to ojca.
Po rozwodzie Barbara próbowała znaleźć prawdziwą i szczerą miłość. Jak każda kobieta, chciała czuć się szczęśliwa i kochana. Ale wszystkie jej próby poszły na marne, niewielu mężczyzn chciało rozpocząć związek z kobietą, która miała już dziecko. Barbara wygląda na bardzo piękną i zadbaną. Ale jak sama mówi: “W naszym społeczeństwie rozwiedzione kobiety nie mają prawa do szczęścia”.
Kobieta jest zmęczona. Jest bardzo zmęczona. Ciężko jest żyć, kiedy nie czujesz się kochana, kiedy musisz dźwigać ciężar codzienności. Matka, praca, dziecko. Barbara zauważyła, że wielu kobietom udało się odnaleźć szczęście po rozwodzie. Dlaczego więc ona nie miała szczęścia? Kiedy poznała Piotra, w końcu uwierzyła, że ma prawo do szczęścia. Ale nie stało się tak, jak chciała… Jej męża nie obchodziło, że miała córkę z pierwszego małżeństwa. Tego samego nie można powiedzieć o rodzicach Piotra.
Kiedy Barbara przyszła odwiedzić Piotra, od razu zauważyła gościnność jego matki. Na stole było wiele pysznych dań. Barbara widziała, że matka Piotra ją lubi. Ale wszystko się zmieniło, gdy dowiedziała się o nieudanym małżeństwie Barbary. Wtedy kobieta wstała i powiedziała:
– Żeby to jeszcze… Nie chcę, żeby mój syn żenił się z rozwódką. I to z dzieckiem. Myślę, że mnie zrozumiesz, Barbaro.
Kobieta poczuła się bardzo nieswojo. Czy rozwiedzione kobiety nie mają prawa być szczęśliwe? Czy tylko te wyjątkowe zasługują na szczęście, czy co? Wtedy teściowa powiedziała, że dzieci nigdy nie dostaną od niej błogosławieństwa. A jeśli Piotr poślubi Barbarę, będzie mógł zapomnieć o swoich rodzicach.
Teraz Barbara nie ma pojęcia, co będzie dalej. Wszystko w jej życiu wydaje się iść źle. Barbara nie wie co dalej. Chce wiedzieć, czy są kobiety, które są szczęśliwe po rozwodzie.




