Filip próbował namówić swoją siostrę Zosię, by zabrała jego córkę Marysię do siebie na weekend. Dziewczyna jednak odmówiła. Powód jest prosty: nie zamierza spędzać wolnego dnia z dzieckiem. Zosia nie zawraca mu głowy swoją córką, ale robi wszystko, co w jej mocy żeby sobie poradzić. Dlaczego miałaby siedzieć z cudzym dzieckiem, skoro jej córka będzie siedzieć z babcią, matką jej męża. Zosia odmówiła więc pomocy.
Philip z Olgą mieli kilka pilnych spraw do załatwienia. To był dzień wolny. Przedszkole było zamknięte, a matka żony była w szpitalu. Filip poprosił siostrę o pomoc, ale ta odmówiła. Zaczęli więc zastanawiać się, co zrobić. Musieli iść na przyjęcie urodzinowe szefa. Zaprosił wszystkich pracowników i ich żony. Nie było sposobu, aby nie pójść, wszyscy tam będą. Sytuacja w pracy i tak była już trudna, więc gdyby były zwolnienia, byłby pierwszym, który by odszedł. Olga zwróciła się do przyjaciółki. Zgodziła się pomóc. Uspokoili się, przygotowli i poszli na uroczystość.
W Sylwestra Zofia zadzwoniła do Filipa . Powiedziała mu, że wraz z mężem wyjeżdżają w góry na wakacje i zostawiają córkę z bratem. Wyjeżdżali na pięć dni. Chcieli zostawić dziewczynkę z babcią, ale ta miała inne plany, więc Filip musi zaopiekować się siostrzenicą.
– ” Zofia, czy już zapomniałaś, jak nie chciałaś zabrać mojego dziecka, kiedy poprosiłem cię o pomoc? “Nie wstyd ci dzwonić do mnie i prosić o coś po tym jak sama odmówiłaś? – zapytał Filip – mamy inne plany, a moja siostrzenica nie jest ich częścią. Nie słuchałaś nas i nie pomogłaś nam. Więc nie oczekuj od nas żadnej pomocy.
Zofia zaczęła krzyczeć, mówiąc, że rodzeństwo powinno sobie pomagać. Co z niego za brat, skoro odmawia swojej siostrze? Filip odłożył słuchawkę. Komu może udowodnić, że jego siostra nie chce go słuchać? Raz odmówiła mu pomocy, a teraz próbuje oskarżyć Filipa o bycie złym bratem. Ale to nie koniec. Gdy tylko Filip się rozłączył, Zofia zaczęła dzwonić do Olgi. Nie pytała, ale kazała im zostać z córką przez kilka dni.
Wtedy Olga powiedziała:
– “Dobrze. Ale musisz mi za to zapłacić. Za godzinę spędzoną z twoją córką zapłacisz tyle samo, co wynajęcie opiekunki. Teraz policz, ile będziesz mi winna. I jeszcze jedno. Chcę, żebyś część pieniędzy zapłaciła z góry. Resztę po powrocie z wakacji. Inaczej się nie zgodzę.
– Ale ty masz tupet! Nigdy wcześniej nie widziałem tak niewdzięcznej rodziny! Nie chcę was więcej znać! ” – krzyknęła Zofia i odłożyła słuchawkę.
Nigdy więcej nie zadzwoniła do brata. Filip nie wie, czy pojechała na wakacje z mężem, ani z kim zostawili córkę. Nadal nie rozmawia z siostrą.




