Myślę, że ta noc zostanie zapamiętana na długo przez dwóch mężczyzn.

Okazało się, że Gucio jest nie tylko lojalnym przyjacielem, ale także świetnym ochroniarzem!

Cała rodzina czekała na moment, w którym w końcu będzie miała wiernego czworonożnego przyjaciela! Myśleliśmy z wyprzedzeniem, jak go nazwiemy, a nawet przygotowaliśmy dla niego paszport z jego imieniem, po prostu Gucio.

Pewnego wieczoru Gucio zaczął niespodziewanie bardzo marudzić, a mój mąż i ja od razu zdaliśmy sobie sprawę, że musi iść na spacer, czyli do toalety. Mój mąż kładł dzieci spać, czytał im bajki i zasypiał obok nich, więc nie chciałam go budzić i postanowiłam sama pójść z Guciem na spacer.

Było około północy, więc pomyślałam, że nie będę brać smyczy. Kiedy dotarliśmy do parku, pies pobiegł i schował się gdzieś, by w końcu sobie ulżyć. Kontynuowałam spokojny spacer po parku, kiedy usłyszałam za sobą męskie głosy.

„Co za prezent! Zobacz, jaka ładna, jaka śliczna buzia! Miałem tylko jedną taką, kiedy byłem młody…
Słuchaj, ja też ją lubię! Może w końcu będzie moja.

Wiedziałam, o czym mówią i natychmiast krzyknąłem głośno: „Gucio! Chłopcze, chodź tutaj! ”

Wyobraź sobie, ona  jest tu z kimś w nocy!
„Nie wzywaj swojego Gucia na próżno, lepiej żeby nie przeszkadzał”.

Zanim mężczyzna zdążył skończyć mówić, wyskoczył z krzaków mój pies, wysoki na około 70 centymetrów, tryskający energią i siłą. Jednemu z mężczyzn mocno poszarpał za nogi, nie mógł nawet wstać, a drugiego przytrzymał łapami i nie pozwolił mu się ruszyć. Pobiegłam prosto do domu, aby zadzwonić na policję, ponieważ wyszłam z nim bez telefonu.

Kiedy wróciłam po Gucia, policja stała tam i czekała na mnie, a kiedy do nich podeszłam, zaczęli mi opowiadać: „Mówiliśmy twojemu psu »póść, aport ,siad«, ale on w ogóle nie reaguje, nadal trzyma mężczyznę, więc postanowiliśmy na ciebie poczekać. Już aresztowaliśmy jednego z nich, ale nie możemy tego bo on nie chce go póścić!”.

Poczułam się wtedy bardzo dymna i zadowolona, więc powiedziałem „pluj” i pies natychmiast puścił mężczyznę. Nie bez powodu spędziliśmy z mężem tyle czasu na szkoleniu Gucia, a nawet wymyśliliśmy własne komendy, aby nikt o nich nie wiedział.

Dlatego nauczyliśmy go gryźć w nogę lub pośladek, co oczywiście jest bolesne i nieprzyjemne, ale osoba, która odważy się zaatakować, przeżyje.

 

 

Rate article
Fajna Tajna
Myślę, że ta noc zostanie zapamiętana na długo przez dwóch mężczyzn.