Zazwyczaj swatanie odbywa się zgodnie z tradycyjnymi zwyczajami, ale jak pokazuje doświadczenie przyjaciół i krewnych, nie zawsze idzie gładko, a między zaangażowanymi rodzinami mogą pojawić się napięcia. W moim przypadku żądania zaczęły się od rodziców mojego przyszłego męża, którzy jako pierwsi zabrali głos. Ich głównym żądaniem było poddanie mnie badaniom lekarskim. Na początku to zignorowałam, chociaż bardzo mnie to zaskoczyło. Moi rodzice byli równie zaskoczeni i uznali to za nonsens. Jednak moja przyszła teściowa była niezadowolona z ich reakcji.
Ku mojemu zaskoczeniu nalegała, abym nie tylko ja, ale wszyscy członkowie mojej rodziny musieli przedstawić zaświadczenie lekarskie. Była to dla nas zupełna nowość. Mój ojciec nie mógł powstrzymać swojej frustracji i wyszedł z pokoju, aby zapobiec kłótni. Czułam się głęboko zażenowana, podczas gdy mój narzeczony po prostu siedział, doskonale wiedząc, czego oczekują od nas jego rodzice. Później tego wieczoru dowiedziałam się, że moja teściowa przygotowała osobne pokoje dla mnie i mojego narzeczonego. Pomyślałam, że to może być rodzinna tradycja i zaakceptowałam to jako ich prawo, chociaż wydawało mi się to dziwne.
Zanim pożegnaliśmy się na dobranoc, teściowa powiedziała mi, że następnego ranka musimy udać się do notariusza, aby sporządzić i podpisać umowę małżeńską. To było dla mnie nie do pojęcia. Zapewniłam ją, że będę gotowa, ale zamiast tego postanowiłam wyjechać. Spakowałam swoje rzeczy i uciekłam. Zerwałam z nim wszelkie kontakty w mediach społecznościowych i zmieniłam numer telefonu, nie chcąc mieć więcej kontaktu z moim narzeczonym i jego osobliwymi rodzicami. Bardzo ważne było uświadomienie sobie, że moje granice, wolności i prawa zostały naruszone. Moja rada dla innych młodych kobiet jest taka, aby dbały o siebie i nie tolerowały nadużyć czy braku szacunku. Nikt nie ma prawa naruszać twoich praw i wolności, więc nie wahaj się opuścić miejsca, w którym nie jesteś traktowana z szacunkiem, na jaki zasługujesz.




