Po prostu zamarłаm, trzymając szampana w dłoniach. Ten mężczyzna niedawno stracił żonę.

Spotkałam Dawida w szpitalu położniczym. Moja rodzina i ja przyszliśmy pogratulować mojej siostrze narodzin córki. Krzyczeliśmy gratulacje do mojej siostry, a ona patrzyła na nas przez okno z radością. Potem otworzyliśmy szampana tuż obok oddziału położniczego i chcieliśmy wypić za narodziny dziecka.

W pobliżu oddziału położniczego siedział mężczyzna. Widać było, że nie jest w wesołym nastroju. Podeszłam do niego i zaproponowałam mu szampana. Spojrzał na mnie smutno i powiedział, że pół godziny temu jego żona zmarła przy porodzie. Ale urodził się chłopiec. Zamarłem, trzymając w dłoniach kieliszek szampana. Co mogę powiedzieć osobie, która straciła ukochaną? Przeprosiłam i odeszłam do rodziny.

Niedługo spotkaliśmy się po raz drugi. Ja przyjechałam odebrać moją siostrę ze szpitala. On również odbierał swojego syna. Wymieniliśmy spojrzenia i przywitaliśmy się. Było mi go bardzo żal. Potem zapytałam go, czy nie potrzebuje pomocy. Mężczyzna spojrzał na mnie i odpowiedział nieco zakłopotany: „Może tak”. Następnie zostawił mi swój adres. Wkrótce pod szpital położniczy podjechała taksówka, Dawid wsiadł i odjechał.
Nie potrafiłam wyjaśnić, dlaczego tak bardzo przejełam się losem tego mężczyzny i jego syna. Nie było dnia, żebym o nich nie myślała. Minął tydzień i postanowiłem pojechać pod wskazany adres. Dawid otworzył drzwi. Weszłam do środka. Dziecko spało. Spojrzałam na wyprawkę, którą kupił, powiedziałam mu, co i jak ma robić. Pracowałam jako pielęgniarna na oddziale pediatrycznym. Wiedziałam więc, jak postępować z takimi maluchami. A ponieważ to drugie dziecko mojej siostry. Często opiekowałam się jej pierwszą córką.

Dwa dni później przyszłam ponownie zobaczyć Dawida. Po jego wyglądzie od razu było widać, że nie spał całą noc. Zaproponowałam, żeby się położył, a w międzyczasie zajęłam się Adamem. Nazwał chłopca po swoim tacie. Później zaczełam odwiedzać ich codziennie. Nie wiem dlaczego, ale bardzo polubiłam tego chłopca. Po pracy od razu do nich biegłem. Później doszło do tego, że zaczęłam patrzeć na Dawida jak na mężczyznę. Okazało się, że był bardzo miłym człowiekiem.

Pół roku później założyliśmy rodzinę. Adam nazywa mnie mamą. Kocham go jak własnego. Nie myślę o tym, że nie jest moim synem. Kiedy Adam skończył trzy lata, zauważyłam, że Dawid bardzo się zmienił. Stał się wobec mnie jakiś oziębły, nie poświęcał już mi i mojemu synowi tyle czasu. Wtedy zobaczyłam na jego telefonie wiadomość od innej kobiety. Natychmiast zadzwoniłam do męża, żeby z nim porozmawiać. Po wysłuchaniu mnie powiedział:

– „Teraz, kiedy się dowiedziałaś, myślę, że nie ma sensu, abyśmy zostali razem. Kocham ją.

Pierwszą rzeczą, o którą zapytałam, było to, z kim zostanie mój syn.

– Jeśli nie masz nic przeciwko, niech zostanie z tobą. Pomogę ci finansowo. Rzecz w tym, że Ludmiła jest w ciąży. I jeszcze jedno, Adam nie jest moim synem. Wiedziałem o tym od początku, po prostu obiecałem jego matce, że zajmę się dzieckiem.

Teraz mieszkamy z synem osobno. Dawid, zgodnie z obietnicą, pomaga nam finansowo, ale nie odwiedza dziecka. Ale to jest w porządku. Oboje mamy się dobrze. Najważniejsze, że mój syn jest ze mną.

 

 

Rate article
Fajna Tajna
Po prostu zamarłаm, trzymając szampana w dłoniach. Ten mężczyzna niedawno stracił żonę.