Tydzień temu odbyłam bardzo poważną rozmowę z moim mężem, ponieważ raz na zawsze zdałam sobie sprawę, że nie będę tolerować mojej teściowej. Wyjaśniłam Adamowi, że nie chcę jej widzieć w naszym domu, a tak naprawdę jestem przeciwna widzeniu jej lub słyszeniu o niej w moim życiu.
Tak, może to zabrzmieć okrutnie, ale teraz powiem ci co to za powód, dla którego zdecydowałam się to zrobić. Wtedy wszystko będzie jasne.
W zeszłym tygodniu poprosiłam męża, aby odebrał naszego syna Andrzeja ze szkoły. Zwykle sama go odbieram, ale tego dnia miałam szalony dzień w pracy, moi szefowie byli wściekli z powodu zbliżających się ważnych raportów, więc musiałam zostać. Adam zawsze wspiera mnie w mojej karierze i mówi, że oboje musimy się rozwijać, więc z łatwością zgodził się odebrać syna.
Ale po południu zadzwoniła do mnie nauczycielka Andrzeja z pytaniem, czy może go oddać kobiecie o imieniu Rebeka. Wiedziałam, że to moja teściowa, więc się zgodziłam, ale od razu zadzwoniłam do męża i zapytałam, dlaczego nie odebrał dziecka.
Otrzymałam odpowiedź: “Ale moja mama była u mnie, słyszała o twojej pracy i powiedziała, że zabierze Andrzeja do siebie na weekend”. Nie byłam zbyt szczęśliwa, słysząc to, ponieważ po wizycie u babci nasz syn zawsze wraca do domu chory, a potem przez miesiąc leczymy go na grypę!
Skończyłam pracę i pojechałam odebrać Andrzeja. Wtedy doznałem szoku. W domu mojej teściowej była Magda, a ja znałem tę dziewczynę. Rebeka zawsze chciała, żeby Adam się z nią ożenił i oczywiście mnie nie lubiła. I wtedy usłyszałem na własne uszy, jak teściowa mówi: “Andrzej, chciałbyś, żeby Magda została twoją mamą? Przecież twoja woli pracę od ciebie!”.
W tym momencie wtargnąłem do domu teściowej, zabrałem dziecko i kazałem jej trzymać się z dala od Andrzeja i nigdy więcej nie chcę jej widzieć. Rebeka i Magda krzyczały na mnie, gdy wychodziłam. Wtedy zadzwonił mój mąż, któremu matka powiedziała, że prawie zdemolowałam jej dom i chciałam pobić Magdę. Wyjaśniłam mu, że to wszystko bzdury i że właśnie zabieram dziecko do domu.
Potem Adam i ja odbyliśmy poważną rozmowę, ponieważ nie chciałam pozwolić mojej teściowej zwrócić mojego dziecka przeciwko mnie. Zrozumiał mnie i byłam mu bardzo wdzięczna. Obiecał, że porozmawia z matką, ale poprosił mnie o więcej cierpliwości. Może jakoś przeboleję tę sytuację, ale z teściową będę się widywać tylko w święta!




