Mam przyjaciółkę o imieniu Sandra . To piękna, mądra i miła dziewczyna, ale nigdy nie miała szczęścia do facetów.
Niby ma piękną figurę, ładną buzię, karierę, dba o siebie, nigdy nie powie złego słowa, ale jeszcze nie znalazła narzeczonego, choć niedługo kończy 30 lat.
W końcu poznała miłego faceta. Po pierwszej randce zaczęli się spotykać i zdali sobie sprawę, że to poważna sprawa . Wtedy zdecydowała, że musi być dla niego nie tylko piękna, ale najpiękniejsza !
Jakieś dwa miesiące później doczepiła sobie włosy, rzęsy, paznokcie.
Jej chłopak zaprosił ją na wakacje w góry, gdzie planował się jej oświadczyć, choć ona o tym nie wiedziała.
W ciągu dnia pływali kajakiem i wspinali się po górach. To właśnie na szczycie poprosiła go o zrobienie jej zdjęcia. Kiedy podniósł telefon i spojrzał na ekran, nie rozpoznał jej . Przedłużone rzęsy fruwały w pęczkach, a włosy były tak zmierzwione, że można je było wyjąć…
Dziewczyna, zauważając intensywne spojrzenie chłopaka, zaczęła się martwić i kręcić. W rezultacie upadła i złamała dwa paznokcie!
Gdy wstawała, chłopak uklęknął przed nią i oświadczył się, mówiąc: “Chcę, abyś to ty ta prawdziwa spędziła ze mną resztę mojego życia! Kocham cię bez tych wszystkich sztucznych rzeczy! Jesteś najlepsza!
Sandra zalała się łzami i rzuciła w ramiona chłopaka. Kiedy wróciła do domu, poszła do salonu piękności, ale tym razem, aby pozbyć się wszystkich “dodatków”!




