Moja siostra i ja mieszkamy razem, tak się złożyło, bo obie wyprowadziłyśmy się od rodziców, jak na razie jest to dla nas wygodne i opłacalne. Mamy całkiem dobre relacje, więc nie mamy prawie na co narzekać. Chociaż nie, jest coś, bo niedawno dowiedziałam się o chciwości mojej siostry, co było bardzo niespodziewane.
Pracuję bardzo ciężko, więc czasem nie mam czasu kupić czegoś do domu, nie mam też czasu zauważyć, kiedy kończą się jakieś moje gadżety czy kosmetyki do pielęgnacji. Kiedyś myślałam, że po prostu tego nie zauważam. Ale kilka tygodni temu wzięłam zwolnienie lekarskie, bo cały czas czułam się zmęczona. Wtedy właśnie zauważyłam, że wiele z moich produktów do pielęgnacji się skończyło. Poszłam do sklepu, kupiłam wszystko, czego potrzebowałam i ustawiłam na półkach.
Kilka dni później zobaczyłam, że kosmetyki, które kupiłam, były w połowie zużyte. Zdałam sobie sprawę, że coś jest nie tak, ponieważ nie mogłam zużyć aż tyle. Wiedziałam, że moja siostra nie używa moich produktów, ponieważ ma własne, ale i tak ją zapytałam. Powiedziała, że nie wzięła żadnego z moich.
Byłam zaskoczona, ale uwierzyłam jej. Tydzień później, kiedy wróciłam do domu z pracy wcześniej niż zwykle, zobaczyłam następujący obrazek: moja siostra stała w moim pokoju, przelewając moje kosmetyki do swoich pojemników. Byłam w szoku, bo oszukiwała mnie, robiła ze mnie głupka. Wmawiała mi, że jestem zbyt zajęta, by dbać o makijaż. Najgorsze jest to, że mogłam się z nią podzielić gdyby poprosiła! Była tak chciwa, że chciała się upewnić, że jej niczego nie zabraknie i zabrała mi je, oszukując mnie!
Od tamtej pory postanowiłam, że będę ciężej pracować, aby żyć na własny rachunek i zamknęłam swój pokój na klucz, bo nie wiem, co jeszcze może mi zabrać!




