Mam na imię Wiktoria, jestem dość zamożną kobietą, mój pierwszy mąż mnie zostawił, ale ja byłam w stanie zarobić dużo pieniędzy sama, założyć własną firmę i wychować wspaniałą córkę. Moja córka ma na imię Zofia, nie kontaktuje się z ojcem, nigdy się nią nie interesował, nie pomagał mi w jej wychowaniu, więc nawet go nie pamięta.
Rok temu moja córka postanowiła przeprowadzić się do Czech. Wspierałam ją w tym. Dostała tam pracę w świetnej firmie reklamowej, ale niestety córka ma problemy zdrowotne. Z tego powodu nie może pracować w pełnym wymiarze godzin, więc w pracy otrzymuje niższe wynagrodzenie. Dlatego zawsze pomagam jej pieniędzmi, nawet więcej niż potrzebuje, ponieważ jestem jej matką i chcę jej pomagać tak długo, jak tylko mogę.
Niedawno poznałam mężczyznę, ma na imię Ryszard, jest siedem lat młodszy ode mnie. Gdybym miała trzydzieści lat, ta różnica byłaby uderzająca, ale teraz, gdy mam prawie pięćdziesiąt, nawet nie zwracam na to uwagi. Spotkaliśmy się w restauracji, do której zawsze chodzę. Bardzo go polubiłam, więc nie zwracałam uwagi na to, że nie był tak zamożny jak ja, bo mnie to nie obchodziło. Postanowiliśmy zamieszkać razem, a ja zgodziłam się pomóc mu w założeniu własnej firmy. Byłam tak zaślepiona swoimi uczuciami, że nie od razu zauważyłam, jak mnie wykorzystuje.
Zaczęłam mieć pewne problemy w firmie, więc powiedziałam mu, że powinniśmy poczekać z rozpoczęciem jego działalności. Wydawało się, że dobrze na to zareagował. Muszę dodać, że z jakiegoś powodu moja córka od razu go nie polubiła, powiedziała mi, że on mnie wykorzystuje, a ja w to nie uwierzyłam. Z czasem zaczęłam zauważać, że z mojego konta nie idą przelewy na konto córki. Zapytałam księgowego, jaki jest tego powód. Otrzymałam następującą odpowiedź: “Cóż, twój facet dzwonił do mnie i kazał wstrzymać te płatności”. W tym momencie zadzwoniłam do córki i zapytałam, dlaczego milczy, a ona odpowiedziała: “Myślałam, że to była twoja decyzja i jestem zmęczona mówieniem ci, że ten Ryszard cię wykorzystuje, bo mnie nie słuchasz”.
Byłam wtedy bardzo wściekła, popędziłam do domu, aby z nim porozmawiać . Ale kiedy tam dotarłam, nie było sensu rozmawiać, ponieważ przyjechałam wcześniej niż zwykle, a on się tego nie spodziewał. Zastałam go ze swoją asystentką w moim łóżku.
Wtedy zdałam sobie sprawę, jak ślepa byłam i jak “wyłudzał” ode mnie pieniądze. Zabrałam wszystko, co mu dałam lub kupiłam i wyrzuciłam go za drzwi.




