– Widzisz, Kasia nie chce mi teraz oddać pieniędzy! narzeka moja sąsiadka Ala. Dostała rentę dwa dni temu… i zatrzymała! Powiedziała, że od teraz to jej pieniądze. Jest dorosła i ma prawo zarządzać własnymi pieniędzmi.
-Do tej pory zabierałaś całą moją rentę. Wystarczy!- powiedziała.
– Wychowałam ją, jak to mówią. I co mam teraz zrobić?
Kasia jest 24-letnią córką mojej sąsiadki Ali. Ala ma troje dzieci. Kasia jest najstarsza. W wieku dwóch lat zdiagnozowano u niej niepełnosprawność. Ala zabierała córkę do różnych lekarzy przez długi czas, wielu specjalistów pracowało z dziewczynką i przyniosło to rezultaty. Kasia ukończyła szkołę i dostała pracę jako fryzjerka. Jej rodzice zrobili dla niej wszystko, co mogli, bo dzięki ich ciężkiej pracy zdobyła wykształcenie i możliwość pracy.
Ala i jej rodzina żyją biednie, ponieważ mają na utrzymaniu trójkę dzieci. Ala poświęca cały swój czas na wychowywanie dzieci. Zapomniała o sobie.
Oprócz Kasi, moja sąsiadka ma jeszcze dwójkę dzieci. Najmłodsza córka rozpoczęła w tym roku naukę w pierwszej klasie. Myślę, że Ala ma wystarczająco dużo do zrobienia. Ale renta socjalna, którą otrzymuje Kasia, była bardzo ważna dla ich rodziny. Do tej pory cała kwota była wydawana na leczenie córki i pracę z lekarzami. Ale od paru lat nie było już potrzeby pracy z lekarzami, więc Ala wzięła te pieniądze na potrzeby rodziny. Kupowała artykuły spożywcze i płaciła za media. A teraz Kasia nie chce dawać pieniędzy mamie i tacie.
– Nie tylko nie chce dać mi pieniędzy, ale także oskarża mnie o wykorzystywanie jej pieniędzy – powiedziała z oburzeniem Ala. – Nie rozumiem tego zachowania! To tyle, jeśli chodzi o wdzięczność! Tłumaczę jej, że nadal z nami mieszka, je, ubiera się, korzysta ze wszystkiego w domu. Więc o jakim samodzielnym życiu mówimy? Nie ma czegoś takiego jak “jej” pieniądze. Niech na nie zapracuje! Kasia powiedziała mi, że je w pracy, więc w domu w ogóle nie musi jeść. To szaleństwo. Co ja teraz zrobię?
Ala złapała się za głowę.
– Skoro jest taka niezależna, niech mieszka sama. Mam ją teraz wyrzucić czy co? Jak mogę to zrobić córce? Dokąd miałaby pójść? Dopóki mieszka z nami, niech dokłada się do rodzinnego budżetu. Poza tym nie jest już dzieckiem. Czy naprawdę mogę dać jej te pieniądze? Nie wiem.
Sytuacja jest naprawdę trudna. Co byś zrobił na miejscu Ali?




